WARSZAWA (Reuters) - Według niepotwierdzonych informacji Rzeczpospolitej nowa koalicja SLD-UP-PSL zawarła nieformalne porozumienie, które przewiduje możliwość ograniczenia niezależność NBP, jeżeli RPP nie obniży do końca lutego 2002 roku stóp procentowych o sześć punktów procentowych.
Jednak cytowany przez gazetę rzecznik SLD Michał Tober zdecydowanie temu zaprzeczył i powiedział, że "z reką na sercu, nie ma żadnej tajnej umowy".
Zmiany ograniczenia RPP musiałyby pociągnąć za sobą zmiany w konstytucji, a do jej zmiany według obliczeń Rzeczpospolitej potrzeba 307 głósow w Sejmie, a koalicja dysponuje 258.
Jednak z Samoobroną, które postulowała o ograniczenie roli RPP w polityce monetarnej miałaby 311 głosów.
Według żródeł gazety redukcja stóp miałaby się odbyć w dwóch etapach - pierwsza obniżka, o trzy punkty procentowe, miałaby miejsce jeszcze w tym roku.
W czwartek pytany przez Reutera członek Rady Polityki Pieniężnej Bogusław Grabowski powiedział, że niezależność banku centralnego jest zagrożona, a co za tym idzie zagrożone są także zdobycze polityki fiskalnej i monetarnej osiągnięte w ostatnich latach.
Pytany, czy obawia się utworzonej w tym tygodniu koalicji SLD-UP-PSL Grabowski odpowiedział: "Niestety tak".
"W nadchodzących miesiącach możemy mieć do czynienia z bardzo silnymi napięciami pomiędzy partiami politycznymi, wewnątrz koalicji i pomiędzy rządem a bankiem centralnym" - dodał.
W tym roku RPP o 450 punktów bazowych obniżyło już stopy procentowe. Obecnie główna stopa jest na poziomie 14,5 procent.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))