Kochamy banki, ale jesteśmy niewierni

KL
opublikowano: 08-03-2011, 00:00

Polacy są wyjątkowo zadowoleni z banków. Większość wystawia im piątkę. To dlatego, że ominął nas kryzys.

Polacy są wyjątkowo zadowoleni z banków. Większość wystawia im piątkę. To dlatego, że ominął nas kryzys.

Statystyczny polski klient korzysta tylko z jednego banku i bardzo dobrze ocenia jego usługi — wynika z badania firmy doradczej Ernst Young (EY). Nasze wyniki są wyjątkowe na tle Europy. U nas aż 73 proc. badanych daje bankowi 4 lub 5 w pięciostopniowej skali. Dla porównania, połowa Niemców stawia swojemu bankowi ocenę 1 lub 2. W sumie przebadani ponad 20,5 tys. klientów banków z 26 krajów, w tym tysiąc osób z Polski. Nie ankietowano mieszkańców państw, gdzie kryzys sektora bankowego był najcięższy, czyli Islandii i Irlandii — aby ich odpowiedzi nie wpływały na średnią.

Badanie pokazało też, że zaufanie Polaków do sektora bankowego w ciągu ostatnich 12 miesięcy nie zmieniło się, podczas gdy w skali globalnej zdecydowanie spadło. Najwięcej do zarzucenia bankom mają Brytyjczycy, którzy są oburzeni polityką wynagrodzeń w bankach, które otrzymały pomoc publiczną.

— Wynika to z faktu, że nasze banki zostały znacznie mniej dotknięte kryzysem niż instytucje finansowe za granicą — mówi Iwona Kozera, partner zarządzający w EY.

Dla Polaków przy wyborze banku najważniejsza jest stabilność — na ten czynnik wskazała znacznie większa grupa badanych, niż w innych krajach. Istotne jest też kryterium cenowe (podobnie jak dla Włochów, Niemców i Amerykanów). Bardzo ważna jest także silna marka i wybór produktów.

Z badania wynika też, że 42 proc. Polaków nigdy nie używało bankowości mobilnej, a aż 30 proc. nie korzystało z call center i e-maila w kontakcie z bankiem. Jednak ci, którzy korzystają z kanałów elektronicznych, są z nich bardzo zadowoleni.

W badaniu EY widać, że jesteśmy nadzwyczajnie zadowoleni z banków, ale też nadzwyczajnie nielojalni. Aż 9 proc. badanych planuje w najbliższym czasie zmienić bank. Jest to najwyższy wskaźnik w Europie (ex aequo z Hiszpanią i Włochami).

— Najważniejszym czynnikiem, decydującym o chęci zmiany, jest cena usług. Dotyczy to krajów rozwijających się. W krajach rozwiniętych klienci bardziej stawiają na jakość — mówi Iwona Kozera.

Polska mieści się pomiędzy jednymi a drugimi — lubimy spersonalizowane podejście, ale jeśli bank jest drogi, wszystkie inne kwestie przestają się liczyć.

— Nasze badanie pokazuje, że sektor bankowy w Polsce będzie jeszcze dojrzewał, a wraz z nim świadomość konsumentów — komentuje partner zarządzający w EY.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KL

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu