Czytasz dzięki

Kodeksowa spółka specjalnej troski

opublikowano: 10-03-2020, 22:00

Wydane po utworzeniu nowego rządu rozporządzenie premiera ustalające podległość spółek skarbu państwa ministrom, pełnomocnikom rządu lub osobom prawnym obejmuje aż… 352 podmioty.

Znakomita większość trafiła do ministra aktywów państwowych, poza władztwem wicepremiera Jacka Sasina ostało się niewiele. Wśród nich podlegające czysto teoretycznie ministrowi kultury, czyli innemu wicepremierowi Piotrowi Glińskiemu, tzw. media narodowe — Polska Agencja Prasowa, Polskie Radio (centrala i 17 odrębnych spółek regionalnych) oraz Telewizja Polska. Ta ostatnia spółka akcyjna w epoce tzw. dobrej zmiany jest absolutnie najważniejszą polską firmą, branżowi potentaci w rodzaju Orlenu, PKO BP, PGZ czy Lotu to dla obecnych władców naprawdę tylko plankton. W ostatnich dniach potwierdziła to wojna o TVP na szczytach państwa PiS.

Andrzej Duda podpisał ustawę dopiero wtedy, gdy Krzysztof Czabański, szef RMN, oznajmił publicznie, że Jacek Kurski wylatuje.
Zobacz więcej

Andrzej Duda podpisał ustawę dopiero wtedy, gdy Krzysztof Czabański, szef RMN, oznajmił publicznie, że Jacek Kurski wylatuje. KPRP-Eliza Radzikowska-Białobrzewska

Wspomniane spółki medialne mają dwóch decyzyjnych panów, co z definicji powoduje ich bezład korporacyjny. Z jednej strony PAP, PR i TVP podlegają kodeksowi spółek handlowych, z drugiej jednak — natychmiast po przejęciu władzy PiS dodatkowo postawiło nad nimi politycznego żandarma pod postacią Rady Mediów Narodowych (RMN). Kompetencje tego całkowicie zbędnego tworu oraz kodeksowej rady nadzorczej TVP przeplatają się niczym pola szachownicy. Na przykład wyrzucić Jacka Kurskiego ze stanowiska prezesa mogła tylko RMN. Czasowe powierzenie prezesury TVP podlegało natomiast radzie nadzorczej, która na trzy miesiące oddelegowała Macieja Łopińskiego, swojego przewodniczącego. Jednocześnie postanowiła odsunąć z zarządu Marzenę Paczuską, ale nie mogła jej formalnie wyrzucić (to znowu jurysdykcja RMN), zatem jedynie zawiesiła na trzy miesiące. Oczywiście wszystkie apanaże zostaną wypłacone zawieszonej bez świadczenia jakiejkolwiek pracy.

Prezydent w piątkowy wieczór we własnym przekonaniu triumfował. Szantażując Jarosława Kaczyńskiego wetem wobec ustawy o przekazaniu TVP i PR aż 1,95 mld zł, wymusił jego zgodę na usunięcie Jacka Kurskiego. Andrzej Duda skumulował wszystkie osobiste żale o lekceważenie jego osoby przez prezesa TVP. Ich konflikt zapoczątkowały w 2017 r. pamiętne weta do ustaw sądowych. Wtedy Andrzej Duda i Beata Szydło nagrali konfrontacyjne orędzia, ale TVP najpierw puściła szefową rządu, obrażając głowę państwa… Wygląda jednak na to, że Andrzej Duda obecnie odniósł zwycięstwo pyrrusowe. Po wyborach nowy prezes TVP wyłoniony zostanie w konkursie, w którym Jacek Kurski wystartuje. Prawdziwym decydentem będzie oczywiście nie fasadowa RMN, lecz znowu jednoosobowo Jarosław Kaczyński…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy