Kokosów w Tunezji i Egipcie nie będzie

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 03-03-2011, 00:00

Odwilż w lotach do północnej Afryki. Ale biura podróży przewidują, że liczba klientów spadnie o połowę.

Biura wznawiają loty wstrzymane przez zamieszki

Odwilż w lotach do północnej Afryki. Ale biura podróży przewidują, że liczba klientów spadnie o połowę.

Od dziś wielu touroperatorów wznawia wyloty do Tunezji, a w przyszłym tygodniu — do Egiptu (patrz ramka).

— Pierwsza wycieczka do Tunezji odbędzie się 4 marca. Tak jak przed wstrzymaniem lotów, będziemy mieć jeden samolot — mówi Piotr Henicz z Itaki.

Część touroperatorów zmniejszyła liczbę miejsc do Tunezji, do której w ubiegłym roku pojechało 150-200 tys. Polaków. Niektórzy musieli też okroić program. Na przykład Triada odwołała przez zamieszki wycieczki objazdowe ze zwiedzaniem Libii.

— Decyzję w sprawie ich ewentualnego wznowienia podejmiemy pod koniec marca — mówi Piotr Zawistowski, prezes Triady.

Exim Tours przewiduje, że zwiększy w tym roku liczbę klientów do Tunezji.

— Ich liczba może być o 10 proc. większa —mówi Piotr Czorniej z Exim Tours.

Ostrożny powrót

Firmy bardzo ostrożnie przygotowują ofertę do Egiptu. Zaczynają od Hurghady (np. Exim Tours wyśle tam klientów już 11 marca, a do Marsa Alam dopiero od 1 maja). Choć wyloty ruszą w marcu, to jeszcze w tym miesiącu liczba samolotów będzie ograniczona. Przede wszystkim pojadą tam osoby, które wcześniej wykupiły wczasy. O nowe miejsca może być trudno.

— Upychamy naszych klientów w samolotach konkurencji — twierdzi szef jednego z biur.

Pełną ofertę zachowuje Itaka, ale nie na długo.

— Wolumen sprzedaży jest tak duży, jak planowaliśmy. Jednak życie, a konkretnie wyniki sprzedaży w ciągu dwóch tygodni, zweryfikują te plany — przyznaje Piotr Henicz.

Na razie decyzji o powrocie do Egiptu nie podjęło np. biuro Ecco Holidays.

— Na indywidualne życzenie klientów organizujemy wyloty. Ale to 20-30 proc. liczby klientów z ubiegłego roku. Jeśli popyt zacznie wracać, ruszymy z końcem marca. Jeśli nie, od sezonu letniego, czyli od końca maja — mówi Piotr Kociołek, szef Ecco Holiday.

Połowa mniej

Touroperatorzy obawiają się, że Egipt, do którego w ubiegłym roku pojechało 600 tys. Polaków, bardzo stracił na atrakcyjności.

— Jeśli w całym sezonie uda się wysłać połowę zaplanowanej liczby klientów, będzie dobrze — uważa Piotr Henicz.

Jego opinię potwierdzają i inni przedstawiciele biur podróży.

— Połowa z tej połowy nie poleci nigdzie, pozostali wybiorą inne kierunki — przewiduje Marek Andryszak, prezes TUI Poland.

Exim Tours spodziewa się "tylko" 30-procentowego spadku. Andrzej Glapiak z portali turystycznych Wakacje.pl i EasyGo.pl twierdzi, że ceny wyjazdów nie różnią się od tych z pierwszej połowy stycznia.

— Oczywiście klienci czekają na superpromocje i zapowiadane przez media obniżki. One mogą się pojawić, ale nie muszą. Czas porewolucyjny niesie dla organizatora prawdopodobieństwo dodatkowych wydatków. Oczywiście zdarzają się superpromocje, ale są to indywidualne działania marketingowe poszczególnych graczy W tej chwili Tunezja (33,5 tys. propozycji) dostępna jest średnio od 1000 zł w 4-gwiazdkowym hotelu w opcji all inclusive na 7 dni. Promocyjne ceny pozwalają jednak na zakup takiej oferty nawet za 798 zł. Egipt (109 tys. propozycji) zaprasza gości już za 1250 zł do 3,5-gwiazdkowego hotelu w opcji HB (śniadania i obiadokolacje) na 7 dni — mówi Andrzej Glapiak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy