Kolejarze dołożą do Nowej Piątki

opublikowano: 12-05-2019, 22:00

Fundusz Kolejowy miał dostać w latach 2020-21 dodatkowo 1,1 mld zł z opłaty paliwowej. Dostanie 700 mln zł, bo część pieniędzy pójdzie na autobusy.

Chcąc zabezpieczyć wkład finansowy na inwestycje kolejowe, rząd PO/PSL obniżył przed laty akcyzę od paliw, równocześnie podnosząc opłatę paliwową, z której wpływy przeznaczono na Fundusz Kolejowy (FK). Przepisy miały obowiązywać do 2019 r., ale rząd PiS postanowił wydłużyć ich ważność do końca 2021 r. Zmiany w ustawie, pozwalające zasilić konto kolejarzy, zaproponowało Ministerstwo Finansów (MF). „Dzięki przedłużeniu obowiązywania ww. rozwiązań Fundusz Kolejowy zostanie w latach 2020-21 zasilony dodatkowymi środkami w wysokości ok. 1,1 mld zł” — oszacował Leszek Skiba, podsekretarz stanu w MF, zapowiadając nowelizację w Biuletynie Informacji Publicznej kancelarii premiera.

Projektowi nadano numer UD 519. Okazuje się jednak, że zamiast trafić pod obrady rządu, może wkrótce zostać wyrzucony do kosza. Ministerstwo Infrastruktury (MI) postanowiło uregulować kwestie zmian w podatku akcyzowym i opłacie paliwowej w ramach projektu ustawy o funduszu, z którego ma być finansowana odbudowa… lokalnychpołączeń autobusowych, będąca jednym z filarów Piątki PiS.

„W przypadku wejścia w życie przepisów ustawy o Funduszu rozwoju przewozów autobusowych, projekt UD 519 stanie się bezprzedmiotowy i zostanie wycofany z wykazu prac legislacyjnych” — poinformowało „PB” biuro prasowe MF.

Z funduszu do funduszu

Z projektu ustawy o dofinansowaniu połączeń autobusowych wynika, że kolejarze mogą otrzymać mniej pieniędzy, niż szacowało MF, ponieważ przewidziano w nim dofinansowanie publicznego transportu drogowego także z pieniędzy pochodzących z opłaty paliwowej. „W latach 2020-21 przychód Funduszu Kolejowego (…) powiększa się corocznie o kwotę 350 mln zł, przekazywaną przez Bank Gospodarstwa Krajowego z bieżących wpływów z opłaty paliwowej” — napisali przedstawiciele MI w uzasadnieniu do projektu ustawy nazywanej potocznie pekaesową. W sumie więc w ciągu najbliższych dwóch lat do Funduszu Kolejowego zamiast 1,1 mld zł trafi 700 mln zł.

Finansowa żonglerka

Urzędnicy MI w uzasadnieniu do ustawy autobusowej przyznają, że wpływy do funduszu będą uszczuplone z powodu konieczności dofinansowania połączeń drogowych. W zmniejszeniu luki ma pomóc kolejarzom Urząd Dozoru Technicznego (UDT).

„Z uwagi na przekierowanie części opłaty paliwowej z Funduszu Kolejowego na Fundusz rozwoju przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej i tym samym utraty środków na realizację ustawowych zadań przez FK, w latach 2020-21 na rachunek Funduszu Kolejowego przekazywana będzie przez Urząd Dozoru Technicznego (…) kwota 50 mln zł rocznie” — napisano w uzasadnieniu do projektu ustawy przygotowanej przez MI.

Na odbudowę połączeń autobusowych w tym roku przeznaczone będzie w sumie 300 mln zł, a w kolejnych latach po 800 mln zł. Oprócz pieniędzy z opłaty paliwowej, na dotowanie nowych linii przekazywana będzie także m.in. część wpływów z wprowadzonej w tym doku opłaty emisyjnej, która miała być przeznaczana na niskoemisyjny transport oraz bezpośrednio z budżetu państwa.

1,5 mld zł Tyle pieniędzy rocznie zapowiadano pierwotnie na odbudowę lokalnych połączeń autobusowych. Udało się zebrać jednak tylko 800 mln zł rocznie. Pieniądze będą pochodzić głównie z parapodatków paliwowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu