Kolejarze protestowali przed małopolskim Urzędem Marszałkowskim

Kilkuset kolejarzy pikietowało we wtorek przed Urzędem Marszałkowskim Województwa Małopolskiego, protestując przeciwko planowanej od 1 czerwca likwidacji, ich zdaniem prawie 200, połączeń regionalnych w województwie.

Kilkuset kolejarzy pikietowało we wtorek przed Urzędem Marszałkowskim Województwa Małopolskiego, protestując przeciwko planowanej od 1 czerwca likwidacji, ich zdaniem prawie 200, połączeń regionalnych w województwie.

Kolejarze protestowali przed małopolskim Urzędem Marszałkowskim

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 30-05-2006, 11:48

Kilkuset kolejarzy pikietowało we wtorek przed Urzędem Marszałkowskim Województwa Małopolskiego, protestując przeciwko planowanej od 1 czerwca likwidacji, ich zdaniem prawie 200, połączeń regionalnych w województwie.

Kilkuset kolejarzy pikietowało we wtorek przed Urzędem Marszałkowskim Województwa Małopolskiego, protestując przeciwko planowanej od 1 czerwca likwidacji, ich zdaniem prawie 200, połączeń regionalnych w województwie.

Przedstawiciele urzędu marszałkowskiego, który dofinansowuje kolejowe przewozy regionalne oceniają, że likwidacja części najbardziej deficytowych połączeń jest nieunikniona, nie przesądzono natomiast jeszcze, jak dużo pociągów zniknie z rozkładu jazdy.

Przewodniczący Okręgowej Sekcji Kolejarzy NSZZ "Solidarność" Henryk Sikora oskarżał samorząd województwa o niewywiązywanie się z ustawowych zadań związanych z organizowaniem i dotowaniem regionalnych kolejowych połączeń pasażerskich. "Urząd marszałkowski nie przekazał od początku roku ani złotówki z zaplanowanej dotacji w wysokości 27 mln zł" - podkreślił.

"To wszystko skutkuje tym, że przewoźnik zagroził odwołaniem od 1 czerwca blisko 200 pociągów regionalnych, to znaczy, że więcej niż połowa pociągów za kilka dni może nie wyjechać na nasze trasy" - mówił.

Jak wyjaśniła PAP zastępca dyrektora departamentu gospodarki i infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego Irena Cebula, spółka PKP Przewozy Regionalne uznaje, że zaplanowana na ten rok dotacja w wysokości 27 mln zł jest niewystarczająca, dlatego odmówiła podpisania przygotowanego aneksu do umowy o dofinansowanie przewozów. Przewoźnik oczekuje, iż dotacja wyniesie 62 mln zł, co z kolei jest nie do przyjęcia dla samorządu województwa.

"W dalszym ciągu trwają negocjacje. W związku z lepszym od planowanego wykonaniem budżetu, po połowie roku można wrócić do tematu zwiększenia dotacji, ale na pewno nie będzie to dofinansowanie na poziomie oczekiwanym przez Przewozy Regionalne" - poinformowała Cebula.

Deficyt tegorocznego rozkładu jazdy pociągów regionalnych szacowany jest na 62,7 mln zł, przy dotacji samorządu na poziomie 27 mln zł. Aby uniknąć strat, Przewozy Regionalne zaproponowały odwołanie od 1 czerwca wszystkich pociągów, których relacja ogranicza się do obszaru województwa małopolskiego, a kursować będą wyłącznie pociągi pomiędzy Małopolską a sąsiednimi województwami. Skutkowałoby to odwołaniem 193 pociągów.

Takie rozwiązanie jest nie do przyjęcia dla samorządu. Proponuje on, aby zlikwidować 50 - 60 połączeń przynoszących największe straty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane