Kolejarze wyciągają rękę po publiczny grosz

ET
19-03-2009, 00:00

Bez pieniędzy podatników kolej się wykolei. PKP proszą o pomoc rząd. Argumentują, że w UE to powszechna praktyka.

Bez pieniędzy podatników kolej się wykolei. PKP proszą o pomoc rząd. Argumentują, że w UE to powszechna praktyka.

Przez wiele miesięcy kolejarze zapewniali, że swoje problemy rozwiążą sami. Dzisiaj mówią otwarcie: nie damy rady, rządzie daj pieniądze. Andrzej Wach, prezes PKP, przyznał wczoraj, że bez pieniędzy publicznych nie uda się rozwiązać problemów PKP Cargo, przewoźnika towarowego, który zatrudnia około 35 tys. osób. W ubiegłym roku spółka miała 176 mln zł straty i musi zredukować koszty, a więc również zatrudnienie o kilka tysięcy etatów.

Krzysztof Tchórzewski, poseł PiS i kolejarz z zawodu, uważa, że bez wsparcia rządu kolej stoczy się w przepaść.

— Pomoc publiczna jest powszechnie stosowanym narzędziem w Unii Europejskiej. We Francji w ubiegłym roku odpowiednik PKP Cargo otrzymał 1,5 mld EUR z budżetu, a na Słowacji równowartość 600 mln zł. Porównując potencjał kolei słowackich i PKP Cargo, jest to rząd wielkości 1,5 mld zł — mówi Krzysztof Tchórzewski.

Właśnie o taką kwotę proponuje on zasilić kasę przewoźnika.

— Wyniki przewozowe za styczeń, luty i piętnaście dni marca, pokazują, że przewozy spadają w sposób dramatyczny. Jeśli taka tendencja się utrzyma, strata PKP Cargo na koniec roku wyniesie 500 mln zł — mówi poseł PiS.

Z opinią Krzysztofa Tchórzewskiego, że konieczne jest publiczne wsparcie, zgodzili się inni posłowie z sejmowej komisji. Tylko eksperci ZDG TOR wskazywali, że owszem, kolej potrzebuje pomocy, ale sama też musi posprzątać na własnym podwórku. Zwrócili uwagę na problem nadzoru właścicielskiego w PKP i zarządzania grupą, które, ich zdaniem, mogą być znacznie efektywniejsze.

Problemy PKP Cargo odczuwają też inne spółki z grupy. Andrzej Wach powiedział wczoraj, że w PKP tworzą się zatory płatnicze, które najmocniej odczuwa zarządca infrastruktury — PKP PLK. Nie dość, że przewoźnicy nie płacą za dostęp do torów, to jeszcze spadła liczba przewozów, a więc i przychody spółki. Prezes PKP przyznał, że ze względu na braki w kasie zagrożone są modernizacje torów zaplanowane na z EURO 12.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ET

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Kolejarze wyciągają rękę po publiczny grosz