Tuż przed świętami upłynął termin składania wniosków w gdańskim postępowaniu na zaprojektowanie, budowę, sfinansowanie i zarządzanie co najmniej jednym parkingiem. W optymistycznym wariancie może być ich aż pięć. O zlecenie powalczy sześć podmiotów. Samorząd nie ujawnia ich nazw.
— Po otwarciu i sprawdzeniu wniosków zaprosimy podmioty do negocjacji. Cieszy nas liczba zgłoszeń — mówi Grzegorz Kaczorowski, kierownik
Centrum Partnerstwa i Biznesu w gdańskim ratuszu. Ustaliliśmy tożsamość niektórych oferentów.
— Złożyliśmy wniosek o udział w postępowaniu — mówi Krzysztof Kozioł, rzecznik giełdowego Budimeksu. Wśród zainteresowanych prawdopodobnie jest też spółka celowa portugalskiej Mota-Engil Central Europe. Sygnalizowała, że rozważa złożenie wniosku. Zdecydował się też Strabag.
— W Gdańsku władze obrały inną niż w Warszawie filozofię. Wykazały większą wolę do współpracy, czyli zadeklarowały możliwość wzięcia na siebie części ryzyka finansowego. W taką stronę powinna pójść Warszawa — sugeruje Waldemar Chachulski, dyrektor ds. rozwoju Strabaga. W Gdańsku władze są gotowe także oddać w zarząd partnerowi prywatnemu śródmiejską strefę płatnego parkowania.
— Kwestia dopłaty do wynagrodzenia może okazać się jednak większą zachętą niż oddanie partnerowi w zarząd strefy. Wydaje się, że władze Gdańska uwzględniają potrzeby prywatnych partnerów. To może przyczynić się do sfinalizowania przedsięwzięcia — ocenia Kacper Kozłowski z firmy doradczej Investment Support.
W warszawskim postępowaniu, oprócz Mota-Engil i Strabaga, biorą udział Vinci, Karmar, Kronia i Mostostal Concessions (związany z Accioną).