Kolejna redukcja stóp szybko nie nastąpi

Konrad Soszyński
opublikowano: 2001-03-05 00:00

Kolejna redukcja stóp szybko nie nastąpi

Decyzja rady Polityki Pieniężnej o obcięciu stóp procentowych o 100 punktów bazowych była pewnym zaskoczeniem dla rynku finansowego. Stawki depozytów jednomiesięcznych, kwotowane dzień przed ogłoszeniem komunikatu RPP wynosiły około 19 proc. i choć było to o 50 punktów bazowych mniej niż tydzień wcześniej, uwzględniały one tylko częściowo możliwość obcięcia stóp następnego dnia.

Kluczowymi argumentami dla decyzji Rady były spadek oczekiwań inflacyjnych, hamujący wpływ popytu wewnętrznego na inflację, poprawa rachunku obrotów bieżących i polityka rządu zmniejszająca presję inflacyjną ze strony rynku żywności.

Mimo zniechęcających komentarzy członków RPP, spojrzenie na kontrakty FRA wskazuje, że rynek oczekuje kolejnego 100-punktowego cięcia stóp w ciągu najbliższych dwóch miesięcy. Według moich przewidywań scenariusz ten jest niezbyt prawdopodobny, ze względu na niepewność Rady co do kształtowania się polityki fiskalnej w bieżącym roku. RPP może się obawiać, że skutki łagodzenia polityki monetarnej (opóźnienie w reakcji na zmiany w stopach procentowych można szacować na 2-3 miesiące) mogą skumulować się w czasie z ekspansją fiskalną. Można oczekiwać, że mimo zapowiedzi przez SLD prowadzenia ekspansywnej polityki fiskalnej po wygranych wyborach, jej realizacja będzie zapewne bliższa oczekiwaniom Rady Polityki Pieniężnej.

Cięciom stóp procentowych, których efekty będą odczuwalne w 2002 roku, powinno sprzyjać również większe prawdopodobieństwo uelastycznienia rynku pracy przez SLD. OPZZ jest zdecydowanie bardziej przychylne zmianom osłabiającym pozycje zatrudnionych niż popierająca obecny rząd Solidarność. Ponadto SLD na początku kadencji będzie miało większą swobodę manewru w prowadzeniu zmian niepopularnych wśród elektoratu.

Wysokość deficytu obrotów bieżących za styczeń nie powinna wzbudzać niepokoju. Wciąż dobrze przedstawia się dynamika eksportu, który wzrósł w relacji rok do roku o 29,5 proc. zaś porównanie ostatnich trzech miesięcy z odpowiednim okresem ubiegłego roku pokazuje wzrost eksportu o 21 proc. Ten sam wskaźnik liczony dla importu też wygląda optymistycznie, gdyż jego wartość wzrosła jedynie o 0,7 proc. Porównanie trzymiesięcznej dynamiki import z wskaźnikiem wzrostu importu styczeń do stycznia (wzrost o 16,7 proc.) wskazuje, że wzrost ten wynika raczej z przesunięcia części grudniowych płatności na styczeń w związku z oczekiwaną aprecjacją złotego, niż z gwałtownego przyspieszenia w imporcie.