Kolejna spółdzielnia w grupie Mlekovity

Michalina SzczepańskaMichalina Szczepańska
opublikowano: 2014-11-05 00:00

Mlekovita zapowiada wielką konsolidację. Żeby konkurować po zniesieniu kwot, musi być większa.

W poniedziałek wiele redakcji obiegło pismo Rady Ekspertów Mleczarstwa (REM), podpisane przez jej szefa Dariusza Sapińskiego, nawołujące branżę do konsolidacji, a już we wtorek zarządzana przez niego Mlekovita po raz kolejny się w tę konsolidację włączyła. Do urzędu antymonopolowego trafił wniosek o zgodę na połączenie jej z Tomaszowską Spółdzielnią Mleczarską w Tomaszowie Lubelskim.

— Dajemy przykład branży. W Polsce wciąż działa około 50 mniejszych spółdzielni. Włączając się do nas, otrzymują szansę dużego rozwoju, na który same nie będą sobie mogły pozwolić — mówi Dariusz Sapiński.

Jego zdaniem, do Mlekovity mogłoby trafić nawet 20-30 takich spółdzielni.

— Jesteśmy otwarci na wszelkie rozmowy z branżą — zapewnia prezes Mlekovity.

Tomaszewska spółdzielnia, jak wynika ze sprawozdania złożonego w Krajowym Rejestrze Sądowym, miała w zeszłym roku około 30 mln zł przychodów. Mlekovita, jak zapowiada Dariusz Sapiński, celuje w tym roku w 4 mld zł.

Bez konsolidacji, jak można przeczytać w piśmie REM, „polskie mleczarstwo nie będzie podmiotem istotnym na rynku międzynarodowym, ponieważ w porównaniu do innych krajów wciąż jest bardzo rozdrobnione i rozproszone. W związku z tym jest słabsze i mniej rozpoznawane niż zagraniczne koncerny mleczarskie o mocno skonsolidowanej strukturze. Wielkość przeciętnych polskich mleczarni jest bowiem znacznie niższa nie tylko od średniej światowej, ale i europejskiej, a nawet najwięksi polscy przetwórcy w skali europejskiej nie są dużymi przedsiębiorstwami”. W 2015 r. w całej UE zostanie zlikwidowany system kwot mlecznych. Przez ostatnie lata nasi mleczarze płacili kary za przekroczenie limitów przyznanej produkcji. To, zdaniem Dariusza Sapińskiego, tym bardziej ważny moment na większą konsolidację sektora.

„Liberalizacja rynku spowoduje, że możliwy będzie wzrost zarówno produkcji, jak i skupu, a te będą łatwiejsze w większych, mocno skonsolidowanych, przedsiębiorstwach mleczarskich. Lepszą pozycję mają tu duże koncerny mleczarskie o mocno skonsolidowanej strukturze — do takiej pozycji dążyć muszą również polskie mleczarnie, jeśli chcą z nimi skutecznie konkurować” — napisał w piśmie REM.