Kolejne rekordy DJIA i S&P500

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2024-11-26 22:45

Średnia Przemysłowa Dow Jones (DJIA) rozpoczęła sesję spadkiem, ale na zamknięciu rosła o 0,3 proc. ustanawiając nowy rekord. Podobnie było w przypadku S&P500, który zyskał we wtorek 0,6 proc. i zanotował już 52. rekord w tym roku. Taką samą zwyżką kończył sesję Nasdaq Composite.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Na amerykańskich rynkach akcji przeważał we wtorek popyt choć obroty były wyraźnie mniejsze w związku ze zbliżającym się Świętem Dziękczynienia. Inwestorzy nie przejęli się zapowiedzią Donalda Trumpa zastosowania wysokich ceł wobec Kanady, Meksyku i Chin, czyli głównych partnerów handlowych USA. Niektórzy eksperci przekonują, że agresywne posunięcia ogłaszane przez prezydenta-elekta to taktyka negocjacyjna, a realne działania mogą być dużo łagodniejsze. Rentowność obligacji USA i indeks dolara jednak zaczęły we wtorek rosnąć po spadku dzień wcześniej wywołanym wiadomością, że Scott Bessent zostanie sekretarzem skarbu. W końcówce sesji obniżył ten wzrost opublikowany we wtorek protokół z listopadowego posiedzenia Fed, sygnalizujący dalsze, choć stopniowe luzowanie polityki pieniężnej. CME FedWatch Tool pokazał wzrost do 63 proc. prawdopodobieństwa cięcia stóp o 25 pkt bazowych na posiedzeniu w grudniu. Dzień wcześniej wynosiło 52 proc. Zmniejszyło się natomiast prawdopodobieństwo utrzymania stóp na obecnym poziomie. Opublikowane we wtorek dane makro wywołały mieszane uczucia. Wskaźnik nastrojów konsumentów osiągnął największą wartość do ponad roku, ale sprzedaż domów na rynku pierwotnym rozczarowała.

Wzrosły kursy 54 proc. spółek z S&P500. W przeciwieństwie do poprzedniej sesji drożały głównie te o dużej kapitalizacji (0,75 proc.), a taniały o średniej (-0,4 proc.) i małej (-0,9 proc.). Odwrotnie niż w poniedziałek spółki wzrostowe (1,0 proc.) drożały mocniej niż „value” (0,05 proc.). Popyt przeważał w 9 z 11 głównych segmentach indeksu. Najmocniej drożały spółki użyteczności publicznej (1,6 proc.), dóbr konsumpcyjnych (0,9 proc.) i usług telekomunikacyjnych (0,8 proc.). Podaż przeważała tylko w segmentach energii (-0,2 proc.) i spółek materiałowych (-0,7 proc.), co wynikało odpowiednio ze spadku cen ropy i umocnienia dolara.

W Średniej Przemysłowej Dow Jones wzrosły kursy 21 z 30 spółek, najmocniej technologicznych blue chipów Amazon.com (3,2 proc.) i Microsoftu (2,2 proc.). Na dole tabeli znalazły się producent odzieży sportowej Nike i biofarmaceutyczny Amgen (po -2,1 proc.).

Prawie 60 proc. spółek z Nasdaq Composite kończyło sesję wzrostem wartości. Wśród tych o największej kapitalizacji zdecydowana większość drożała. We „wspaniałej siódemce” minimalny spadek kursu notowała tylko Tesla (-0,1 proc.). Najmocniej drożały akcje Amazon.com (3,2 proc.), których cenę docelową podwyższyli analitycy Redburn Atlantic. W ich ocenie, kurs spółki ma potencjał wzrostu o 14 proc. w ciągu roku.