Szczególnie dobra sytuacja panowała na rynku spółek technologicznych, który wspierała zwyżka notowań akcji Apple. Wartość udziałów rynkowych producenta iPhone’ów przekroczyła barierę 900 mld USD. Tym samym koncern z Cupertino może stać się pierwszą w historii spółką o kapitalizacji przekraczającej 1 bln USD. To niemal dwa razy tyle co prognozowana na ten rok wartość PKB Polski. A mówimy tylko o jednej firmie, a nie gospodarce całego państwa.

Początkowa ostrożność inwestorów wynikała przede wszystkim z nieco rozczarowujących danych makro. Szczególnie tych z rynku pracy. Okazało się bowiem, że w październiku w amerykańskiej gospodarce przybyło „jedynie” 261 tys. miejsc pracy podczas gdy ekonomiści oczekiwali wartości na poziomie 325 tys. Słabszy wynik tłumaczony jest głównie skutkami huraganów.
Inwestorów zaniepokoił też spadek średniego godzinowego wynagrodzenia. W efekcie wzrost roczny wskaźnika spadł do 2,4 proc.
Na finiszu sesji indeks DJ IA rósł o 0,10 proc. Wskaźnik S&P500 zyskiwał 0,31 proc. zaś technologiczny Nasdaq drożał o 0,74 proc.