Ministerstwo skarbu, nad którym wisi widmo utraty kontroli nad PZU, przedstawi dziś Eureko propozycje polubownego rozwiązania sporu.
Dzisiaj odbędą się rozmowy dotyczące przyszłości PZU, największego polskiego ubezpieczyciela. Będzie to pierwsze od dłuższego czasu spotkanie głównych akcjonariuszy towarzystwa: Skarbu Państwa, który posiada 55 proc. akcji PZU, i holenderskiego Eureko, w którego rękach znajduje się niemal 21 proc. walorów ubezpieczeniowego giganta.
Resort skarbu chciałby rozwiązać polubownie spór z holenderskim holdingiem finansowym jeszcze przed akcesją Polski do Unii.
— Przyjęliśmy zaproszenie polskiego rządu i zasiądziemy do rozmów, choć na razie nie wiemy, jaki będzie ich kierunek. Nie dostaliśmy od ministerstwa żadnych propozycji rozwiązania konfliktu — mówi Lorrie Morgan, rzecznik holdingu Eureko.
Stronę holenderską reprezentować będzie m.in. Ernst Jansen, wiceprezes Eureko.
— Ze strony ministerstwa rozmowy prowadzić będzie prof. Marek Wierzbowski, pełnomocnik MSP, oraz firma Salans D.Oleszczuk Kancelaria Prawnicza — mówi Andrzej Król z biura prasowego resortu skarbu.
Resort zapewnia, że ma już propozycje rozwiązania sporu. Jakie? Tego nie ujawnia. Eureko też nabiera wody w usta w sprawie ewentualnych ustępstw. A jest o co walczyć. Przegranie przez polski rząd arbitrażu, który odbędzie się 16 września, oznacza oddanie Eureko kolejnych 21 proc. akcji towarzystwa oraz wypłacenie odszkodowania sięgającego nawet 1 mld EUR. Poza tym niepewna sytuacja PZU nie sprzyja tworzeniu narodowej grupy finansowej, w której skład obok ubezpieczyciela ma wejść PKO BP.


