Na finiszu londyński indeks FTSE100 zwyżkował o 0,62 proc. paryski CAC40 rósł o 1,53 proc., zaś frankfurcki DAX zyskiwał 1,01 proc.
Tym razem do zakupów akcji zachęciły dobre rezultaty kilku istotnych dla rynku przedstawicieli sektora bankowego.
Wzięciem graczy cieszyły się udziały Deutsche Banku i BNP Paribas. W przypadku francuskiej spółki o aprecjacji notowań przesądził wypracowany w czwartym kwartale zysk wobec straty rok wcześniej. Był on wyższy niż szacowali analitycy.
Powody do zadowolenia mieli także akcjonariusze Deutsche Boerse, operatora parkietu we Frankfurcie. Choć giełda odnotowała stratę, była ona o blisko połowę niższa niż zakładali specjaliści.
Mocnym wzrostem kursu mogły pochwalić się przez większą część dnia papiery EADS, paneuropejskiego producenta sprzętu kosmicznego, obronnego i samolotowego, w którego stajni jest m.in. Airbus. Zwyżkę wsparł broker CA Cheuvreux, który wpisał walory spółki na listę preferowanych zakupów. Wszystko za sprawą oczekiwań związanych z podpisaniem umowy z siedmioma rządami na wojskowy transporter A400M.
Udany dzień miał Fiat. Powodem była informacja ze strony włoskiego ministra przemysłu, że jest 14 chętnych na sycylijski zakład koncernu.
W przeciwnym kierunku do rynku podążała wycena papierów Norsk Hydro. Trzeci pod względem wielkości producent aluminium na Starym Kontynencie nie miał dobrych wieści. W minionym kwartale norweski koncern wypracował zysk, który nie sprostał oczekiwaniom analityków. Dodatkowo prognoza spółki nie tchnęła zbytnim optymizmem.