Kolejne zagranie premiera Abe

  • Przemysław Kwiecień
opublikowano: 21-11-2014, 00:00

OPINIE Jednym z najważniejszych wydarzeń ostatniego tygodnia było wystąpienie premiera Japonii Shinzo Abe, który potwierdził spekulacje i zapowiedział przedterminowe wybory.

14 grudnia staje się decydujący nie tylko dla politycznej przyszłości Japonii, ale przede wszystkim dla przyszłości gospodarczej, a pośrednio także dla rynku walutowego, na którym kurs jena wygląda jak zrzucony w przepaść. PKB w Kraju Kwitnącej Wiśni w trzecim kwartale spadł po raz drugi z rzędu, co oznacza, że kraj ten znalazł się w technicznej recesji. Co gorsza, słabsze okazały się przede wszystkim dane dotyczące konsumpcji prywatnej, stanowiące blisko 60 proc. tamtejszego PKB. Podwyżka podatku od sprzedaży, która nastąpiła w kwietniu, okazała się mieć znacznie większy od oczekiwanego wpływ na japońską gospodarkę, co zmusiło rządzących do bardziej zdecydowanych działań.

Gdy w 2012 r. wybory ponownie wygrała Partia Liberalno- -Demokratyczna, a premierem kraju został Shinzo Abe, hasłem przewodnim stała się Abenomika, czyli plan mający na celu wydobycie kraju z deflacji, a także rozruszanie pogrążonej w stagnacji gospodarki. Abenomika opiera się na trzech głównych filarach: polityce monetarnej, zmianach fiskalnych oraz reformach strukturalnych.

Stymulacja monetarna w Japonii rozkwita, czego przykładem są ostatnie działania ze strony tamtejszego banku centralnego, a także drastyczne osłabienie jena, które możemy obserwować od połowy sierpnia, mające na celu wsparcie tamtejszego eksportu. Niestety, plan Shinzo Abe napotkał poważną przeszkodę w postaci trwałej i wyraźnej reakcji konsumentów na podwyżkę podatku, co znacząco wpłynęło na realizację programu konsolidacji japońskich finansów publicznych, a także podważyło wiarygodność całej Abenomiki.

Czy wobec tego decyzja premiera ma podłoże wyłącznie gospodarcze? Nie do końca. Zgodnie z różnymi spekulacjami, obecny rząd w Japonii chciałby wprowadzić kilka niezbyt popularnych reform, w tym m.in. przywrócić energię atomową jako jedno ze źródeł pozyskiwania energii, które porzucono po katastrofie w Fukushimie w 2011 r. Ponadto konieczne są zmiany na rynku pracy, które zwiększą aktywność kobiet i otworzą gospodarkę na imigrantów. Najtrudniejsza może być jednak liberalizacja licznych, dotychczas chronionych przez państwo, sektorów gospodarki, która przyczyniłaby się do lepszej alokacji zasobów. Jak pokazują ostatnie sondaże, popularność premiera spadła poniżej 50 proc. Dla Shinzo Abe przedterminowe wybory mogą być zatem ostatnią szansą na reelekcję, która zapewniłaby obecnemu rządowi swobodę działania przez najbliższe 4 lata.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Kwiecień, CFA,X-Trade Brokers DM

Polecane