Celem funduszu jest odzwierciedlenie wyniku MSCI World Total Return liczonego w dolarach. Indeks liczy 1300 spółek, z czego 70 proc. to akcje amerykańskie, japońskie - 5,7 proc., brytyjskie - 3,8 proc. i kanadyjskie - 3,6 proc. Do największych pozycji należą m.in. Nvidia (5,3 proc.), Apple (4,69 proc.) czy Microsoft (3,28 proc.). Opłaty za zarządzanie wyniosą 0,4 proc. w skali roku (opłata za zarządzanie).
"Dla polskiego inwestora to najprostszy sposób na uzyskanie ekspozycji na koszyk największych globalnych spółek giełdowych, w tym gigantów, z których produktów i usług chętnie korzystają Polacy" - czytamy w komunikacie.
17 marca zadebiutował pierwszy ETF spod szyldu PZU grupujący 60 największych i najpłynniejszych spółek z warszawskiej giełdy. TFI ujawniło już, że w planach ma też ETF surowcowy. Jego prospekt leży już w KNF. ETF PZU na MSCI World nie jest pierwszym funduszem na GPW oparty o ten indeks - na Global Connect inwestorzy mają dostęp do funduszu iShares Core MSCI World UCITS ETF firmy BlackRock.
