Tymczasem w czwartek kiepskie nastroje inwestujących na parkietach USA zdołowały publikacje makro. Kiepskie okazały się już pierwsze informacje – z rynku pracy. Liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych wzrosła w minionym tygodniu w USA o 13 tys. wobec poprzedniego tygodnia, do 472 tys. - poinformował w czwartek Departament Pracy USA. Dane były gorsze od prognoz ekonomistów, zakładających średnio 455 tys. nowych bezrobotnych. Kolejne publikacje miały jeszcze bardziej negatywny wydźwięk. Indeks podpisanych umów kupna domów spadł o 30 proc., podczas gdy zakładano spadek średnio o 12 proc. W końcu najważniejszy indeks – ISM dla przemysłu – wyniósł w czerwcu 56,2 przy prognozie 59. Jedynie wydatki na inwestycje budowlane w USA miały wydźwięk bardziej optymistyczny, niż można było się spodziewać - spadły w maju o 0,2 proc. m/m, podczas gdy średnia prognoz zakładała spadek o 0,8 proc. m/m.
Nerwowość w trakcie sesji podtrzymywały również informacje ze spółek i z rynku. Analitycy Keefe, Bruyette & Woods właśnie przedostatni dzień tygodnia wybrali sobie na publikację rewelacji dotyczących sektora bankowego. Uważają oni, że nowe regulacje dla amerykańskiego sektora finansowego, które spowodują podwyższenie kosztów funkcjonowania podmiotów z branży, otworzą furtkę do kolejnej fali konsolidacji. Na tym specjaliści nie poprzestali. W swoim raporcie wymienili 38 potencjalnych kupujących i 26 banków, które mogą stać się celem łatwego przejęcia. Wymienili konkretne nazwy, a nawet kolejność. Pierwszym celem przejęcia stanie się – zdaniem KBW - Abington Bancorp. Następne będą: Boston Private Financial, Cardinal Financial, Encore Bancshares, Susquehanna Bancshares, Western Alliance Bancorp i Wilmington Trust. Kursy większości z ww. rosły.
Wśród drobniejszych spółek zainteresowaniem inwestorów cieszyły się akcje Christopher & Banks. Kurs wzrósł o ponad 18 proc. dzięki lepszym od prognoz wynikom kwartalnym sprzedawcy damskich ubrań. Zapowiedź zakupu linii regionalnych od Delty wywindowała notowania Pinnacle Airlines o ponad 5,7 proc. Przedstawiciele branzy motoryzacyjnej podawali wyniki sprzedaży i choć ta rośnie, to nadal znajduje się na poziomie niższym, niż chciałby tego rynek. Ford po danych o sprzedaży na koniec handlu wylądował na minusie.
Główne indeksy amerykańskie po sporych zniżkach w trakcie handlu zakończyły
czwartkową sesję na 0,3-, 0,4-proc. minusach. S&P500 miał na koniec sesji 1
027 pkt, zaś DIJA 9 732 pkt. Technologiczny Nasdaq zakończył handel na 2 101
pkt.