Spadały wszystkie główne indeksy europejskich giełd, taniały obligacje peryferyjnych krajów strefy euro, a kurs EUR/ USD po raz pierwszy od tygodnia zniżkował poniżej 1,30. Wyprzedaż ryzykownych aktywów dodatkowo przybrała na sile po publikacjach słabych wyników amerykańskich spółek za trzeci kwartał. Uważamy, że to nie koniec deprecjacji wspólnej waluty. W najbliższych dniach kurs EUR/USD może osiągnąć poziom 1,29. Do takiego scenariusza mogą przyczynić się dzisiejsze odczyty indeksów PMI dla przemysłu w największych gospodarkach Eurolandu oraz w całej strefie euro. Jeżeli okażą się niższe od prognoz, to dziś zobaczymy kontynuację osłabienia euro do dolara.

Wczoraj osłabiła się też polska waluta. Kurs EUR/PLN wzrósł powyżej 4,14 zł, a USD/PLN powyżej 3,19. Na deprecjację złotego dodatkowo wpłynęły słabe dane o sprzedaży detalicznej. Jej dynamika we wrześniu była niższa od oczekiwań i najniższa od ponad dwóch lat. W połączeniu z poniedziałkowym odczytem inflacji bazowej (która we wrześniu nieoczekiwanie spowolniła) wczorajsze dane utwierdzają nas w przekonaniu o nadchodzącym cyklu obniżek stóp procentowych. Na pierwszą obniżkę (o 25 pkt bazowych) Rada Polityki Pieniężnej prawdopodobnie zdecyduje się już na posiedzeniu w listopadzie.