Kolejny słaby dzień złotego

Marek Węgrzanowski
opublikowano: 2005-04-27 00:00

Po tym jak w poniedziałek na zamknięciu złoty odrobił wcześniejsze straty, wtorek dla naszej waluty znów był zły. Złoty słabł stopniowo przez cały dzień, wyraźnie tracąc do euro i dolara około 2 gr. Notowania rozpoczęły się od 4,19 zł za euro i 3,22 zł za dolara, a o 16.00 wspólna waluta kosztowała 4,21 zł, a amerykańska 3,2450 zł.

W ciągu dnia jedyną ważniejszą informacją były prognozy wzrostu gospodarczego. Minister gospodarki Jacek Piechota powiedział, że 5-proc. wzrost w całym 2005 r. będzie trudny do osiągnięcia, w I kwartale gospodarka rozwijała się w tempie 3,5 proc. PKB wobec 3,9 proc. w IV kwartale 2004 r. Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową przewiduje zaś 3,4 proc. wzrostu w pierwszych trzech miesiącach i 4,6 proc. w całym roku.

Dzisiaj wydarzeniem dnia będzie decyzja RPP w sprawie stóp procentowych. Obniżka jest pewna, gorzej z prognozą jej wielkości. Znajdą się argumenty zarówno za cięciem o 25 pkt baz., jak i o 50 pkt baz. Mniejsza obniżka może pomóc naszej walucie, większa spowoduje realizację zysków. Zagrożeniem dla złotego jest też umacniający się dolar.

Rynek międzynarodowy nie dostarczył w środę wielu emocji. Inwestorzy czekali na dane z USA, a kurs euro do dolara wahał się przez cały dzień w przedziale 1,2970-1,30. Wcześniej nocą dolar odrobił straty, odbijając się od 1,3015 USD za euro. Popołudniowe informacje makroekonomiczne z USA zostały pozytywnie zinterpretowane przez rynek. Kurs wspólnej waluty spadł do dziennego minimum na poziomie 1,2961 USD.

Indeks zaufania konsumentów co prawda także spadł do 97,7 pkt, a oczekiwania były na najniższym od dwóch lat poziomie, ale inwestorzy skupili się na danych z rynku nieruchomości, a tam sprzedaż nowych domów wystrzeliła w marcu o 12,2 proc. Nastawienie rynku jest korzystne dla dolara. Znów prawdopodobne jest testowanie trzyletniej linii trendu rosnącego na kursie EUR/USD.