Kolejorz chce być fabryką piłkarzy

  • Natalia Grzebisz-Zatońska
opublikowano: 24-01-2023, 11:20
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Lech Poznań w cztery lata wydał na infrastrukturę prawie 80 mln zł. Liczy, że zwrócą mu się z nawiązką.

Mikolaj Kamienski / Forum

Sukces sportowy czy finansowy? Klub z Wielkopolski od sezonu 2015-16 tytuł mistrza Polski zdobył tylko raz — przed rokiem, wcześniej pięciokrotnie ustępując największemu rywalowi — Legii Warszawa i raz Piastowi Gliwice. Inwestował jednak więcej w fundamenty, a nie transfery. Największą inwestycją była warta 55 mln zł budowa Centrum Badawczo-Rozwojowego Akademii Lecha Poznań. Wybudowano boisko i budynek ze wszystkimi niezbędnymi elementami do treningu, nauki i życia młodych piłkarzy. Znalazły się tam również pomieszczenia dla trenerów, kadry zarządzającej, sale do treningu funkcjonalnego, szatnie, pełne zaplecze organizacyjno-socjalne oraz pokoje dla uczniów nowej szkoły — Niepublicznego Liceum Ogólnokształcącego Szkoła Mistrzostwa Sportowego.

— Głównym celem Centrum Badawczo-Rozwojowego (CBR) nie była opłacalność ekonomiczna, lecz sportowa. To nasza przewaga konkurencyjna. Umiejętność szkolenia zawodników i wprowadzania ich do drużyny jest dużo bardziej opłacalna niż kupowanie zawodników. Chcemy to robić jeszcze efektywniej. Budowa CBR umacnia pozycję lidera na rynku szkoleniowym. Chcemy, by związanie się z kibicami młodych zawodników przyciągnęło inne osoby, kibiców w wieku dorosłym i propagowało nasz klub — mówi Karol Klimczak, prezes Lecha Poznań.

Wtóruje mu Tomasz Kasprzycki, dyrektor finansowy klubu, który przedstawił audyt finansowy Lecha Poznań, pokazujący główne pozycje przychodów i kosztów.

— Mistrzostwo w sezonie 2021/22 zbudowane zostało dzięki pieniądzom, które zostały wypracowane wcześniej. Przez ostatnie cztery lata skumulowany zysk netto wyniósł 17 mln zł. W większości inwestycje dotyczą akademii. 51 mln zł wydaliśmy na transfery piłkarzy do pierwszego zespołu, a 80 mln zł na inwestycje infrastrukturalne. Pokazuje to, w jakim kierunku chcemy się rozwijać — dodaje Tomasz Kasprzycki.

ALEKSANDRA SZMIGIEL / Reuters / Forum

Inwestycje w rozbudowę infrastruktury i akademii oraz gra w europejskich pucharach to zdaniem dyrektora finansowego podstawa do zapewnienia sobie regularnego uczestnictwa w tego typu rozgrywkach w przyszłości. Dodatni wynik klubu zależy jednak nadal w dużym stopniu od transferów.

— W sezonie 2021/22 Lech uzyskał największe w historii przychody w wysokości ponad 75 mln zł. Prawa telewizyjne są mocno uzależnione od wyniku sportowego i stanowią największą część przychodów. W sprawozdaniu za ubiegły sezon nie ma kwoty transferu Jakuba Kamińskiego [1 lipca ubiegłego roku sprzedano go za 10 mln EUR, czyli około 47 mln zł, do niemieckiego Vfl Wolfsburg — red.]. Będzie on widoczny w wynikach za sezon 2022/23. Bez tego bylibyśmy na minusie — przyznaje Tomasz Kasprzycki.

Dodaje, że wyższa jakość w piłkarzy w pierwszym zespole to jedno, ale drugie to transfery wychowanków, bardzo istotne dla stanu budżetu.

-—Bez inwestycji w akademię mogłoby się okazać, że to, co było naszym sukcesem finansowym w ostatnich latach, nagle mogłoby przestać nim być. To ulepszanie naszych najsilniejszych stron — dodaje dyrektor finansowy.

Inwestycje pociągają jednak za sobą wzrost kosztów towarzyszących — inflacja podniosła koszty prowadzenia akademii o 5 mln zł rocznie. Kredyt, który w 30 proc. sfinansował budowę CBR, ma być spłacony w 8,5 roku, chyba że wcześniej uda się uzyskać jakieś istotne wpływy transferowe.

15,5 mln zł

Taką stratę netto zanotował Lech Poznań w sezonie 2021/22. Poprzednie trzy lata klub zakończył na plusie.

W planach na kolejne pięć lat są budowa miniośrodka treningowego dla akademii w Poznaniu.

— Starsze roczniki trenują we Wronkach, natomiast piłkarze do 14 roku życia szkoleni są w Poznaniu, gdzie dostrzegamy braki w infrastrukturze. Chcemy zbudować halę pneumatyczną, dwa boiska i ministadion do piłki kobiecej oraz budynek biurowo-socjalny na potrzeby akademii. To koszt 40 mln zł — mówi Tomasz Kasprzycki.

Lech będzie też szukał oszczędności w kosztach utrzymania obiektu we Wronkach.

— Chcemy optymalizować dostawę źródeł energii, ocieplić budynki, wyłączyć ogrzewanie w pomieszczeniach, które tego nie wymagają. Nowe budynki będą tworzone z myślą o energooszczędności, a obecne chcemy unowocześnić. Wcześniej to były wybory bardziej ideologiczne, dziś bardziej ekonomiczne — dodaje dyrektor finansowy klubu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane