Kolejowy przetarg dekady

Resort infrastruktury przygotowuje postępowanie na wybór przewoźnika, który będzie woził pasażerów za granicę. Na torach może pojawić się konkurencja dla naszych kolejarzy

Czyste wagony, pociągi przyjeżdżające na czas, promocje proponowane przez przewoźnika wybranego w przetargu na uczciwych, rynkowych warunkach. Mrzonka? Niekoniecznie. Komisja Europejska dąży do liberalizacji rynku usług kolejowych, ale rządy państw członkowskich zazwyczaj starają się chronić rodzimych przewoźników. Niewykluczone, że wkrótce konkurencja zagości w polskich przewozach międzynarodowych. Chyba że rywali zdystansują PKP Intercity…

SCENARIUSZ PODSŁUCHUJĄCYCH: Opozycja jest od tego, by szukać sposobów i metod na odwołanie rządu, ale proponuję, by panowie, którzy dzisiaj zażądali dymisji rządu, zastanowili się, czy są pewni, że chcą stanąć ramię w ramię z tymi, którzy dali im narzędzia do głoszenia tego typu postulatów — powiedział premier Donald Tusk. [FOT. WM]
Zobacz więcej

SCENARIUSZ PODSŁUCHUJĄCYCH: Opozycja jest od tego, by szukać sposobów i metod na odwołanie rządu, ale proponuję, by panowie, którzy dzisiaj zażądali dymisji rządu, zastanowili się, czy są pewni, że chcą stanąć ramię w ramię z tymi, którzy dali im narzędzia do głoszenia tego typu postulatów — powiedział premier Donald Tusk. [FOT. WM]

Przed rządowym semaforem

Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju przygotowuje właśnie projekt uchwały dotyczący finansowania międzynarodowych przewozów pasażerskich. Obecnie — na długich dystansach — świadczą je PKP Intercity, otrzymując rocznie około 50 mln zł dotacji z budżetu. „Projektowana uchwała umożliwia ogłoszenie przetargu oraz zawarcie umowy w sprawie dofinansowania międzynarodowych kolejowych przewozów pasażerskich w okresie 13 grudnia 2015 r. — 13 grudnia 2025 r.” — czytamy w rządowym Biuletynie Informacji Publicznej (BIP).

— Spodziewam się, że na polskich torach wreszcie pojawi się konkurencja i nowi przewoźnicy, dzięki którym poprawi się jakość usług — mówi Stanisław Lamczyk, poseł PO i członek Sejmowej Komisji Infrastruktury.

Z rządowego planu transportowego wynika, że dotacje do międzynarodowych kolei pasażerskich mogą sięgnąć 80-100 mln zł rocznie.

Resort mógłby ogłosić przetarg nawet bez uchwały. Przyjęcie jej przez rząd jest jednak konieczne, by zabezpieczyć fundusze dla kolejowego operatora. „Ogłaszając przetarg, a następnie zawierając wieloletnią umowę o świadczenie usług publicznych, minister właściwy ds. transportu podejmuje wieloletnie zobowiązania finansowe, na które powinien mieć zgodę Rady Ministrów” — czytamy w rządowym BIP. Dopóki nie zostanie wybrany partner, trudno wyrokować, ile do przewozów dopłaci mu budżet. Z rządowego planu transportowego wynika, że dotacje do międzynarodowych kolei pasażerskich mogą sięgnąć 80-100 mln zł rocznie. Umowa na 10 lat może więc być sporo warta.

Intercity kontra reszta Europy

— Planujemy wystartować w przetargu. Mamy doświadczenie i ugruntowaną pozycję na rynku, dysponujemy taborem i strukturami handlowymi — mówi Zuzanna Szopowska, rzecznik PKP Intercity.

Przedstawiciele spółki nie chcą mówić, czy obawiają się konkurencji i czy biorą pod uwagę możliwość utraty albo ograniczenia roli przewozów międzynarodowych. PKP Intercity ostatnio tracą wielu pasażerów, co odbija się na wynikach. W ubiegłym roku straty sięgnęły około 87 mln zł i były czterokrotnie wyższe niż w 2012 r. Kolejowy przewoźnik nie może dać się zdystansować na międzynarodowych torach. Zagraniczni przewoźnicy też nie są skorzy do udzielania komentarzy. Czekają na zapisy specyfikacji przetargowej. Nic dziwnego — wśród ekspertów pojawiają się głosy, że przetarg wcale nie musi osłabić Intercity.

— Wszystko zależy od konstrukcji przetargu. Trudno oczekiwać, że przewoźnik z Niemiec będzie obsługiwał połączenia za naszą wschodnią granicą. Jeśli więc zostanie ogłoszony jeden przetarg, trudno będzie komukolwiek wygrać z Intercity. Taki przetarg może zostać jednak oprotestowany, bo wprowadza tylko pozorną rywalizację. Jeśli jednak przetarg zostanie podzielony na pakiety i osobno będą rozdzielane kontrakty na przewóz przez wschodnią, zachodnią i południową granicę, można spodziewać się wejścia na nasz rynek zagranicznych firm — uważa jeden z ekspertów.

Michał Beim, ekspert z Instytutu Sobieskiego, spodziewa się, że zlecenie trafi do polskiej spółki, ale bierze też pod uwagę, że do rywalizacji przystąpią zagraniczne firmy mające tabor i doświadczenie.

— Nie przesądzając, kto wygra, warto podkreślić, że dobrze, iż zdecydowano się wreszcie na przetarg, bo klarownie i rynkowo będzie można określić zasady świadczenia i finansowania usług publicznego przewozu pasażerów — podkreśla Michał Beim.

 

Bezkonkurencyjne Intercity
Kilka lat temu rząd przyjął uchwałę dotyczącą zabezpieczenia finansowego z budżetu przewozów międzywojewódzkich. Wówczas jednak nie zdecydowano się na otwarcie drzwi konkurencji, uznając, że w Polsce — poza Intercity — nikt nie jest w stanie profesjonalnie ich zorganizować. W efekcie urzędnicy podpisali ze spółką z grupy PKP umowę, gwarantując jej finansowanie na lata 2011-21. W sumie na świadczenie usług w transporcie międzywojewódzkim i międzynarodowym Intercity otrzymują rocznie około 400 mln zł. Umowa na dofinansowanie usług międzywojewódzkich ułatwiła spółce zdobycie kredytu na zakup pendolino. Jednocześnie stała się przyczyną obcięcia finansowania unijnego na ten projekt. Bruksela uznała bowiem, że zakup pendolino powinien być komercyjny, a skoro pociąg będzie jeździć po dotowanych szlakach (np. Warszawa — Trójmiasto), konieczne jest ograniczenie unijnego dofinansowania.

 

Przewozy Regionalne jadą za granicę
Samorządowa spółka jeszcze w tym miesiącu zamierza uruchomić połączenia z Małkini i Ełku do Grodna. Docelowo zamierza do tego miasta jeździć nawet z Warszawy Wileńskiej. W wakacje ruszyć powinny także połączenia z Poznania do Frankfurtu nad Odrą. Przewozy Regionalne przymierzają się też do jazdy z Gdyni do Kaliningradu, z Krakowa do Ostrawy, z Wrocławia do Bohumina i z Warszawy do Brześcia.
— To bardzo dobry ruch. Rośnie rola przewozów na naszej zachodniej granicy i w efekcie mocno rozwija się transport autobusowy. Przewozy Regionalne mogą być konkurencyjne, choć oczywiście wiele zależy od czasów połączeń, jakie zaproponują w rozkładzie — uważa Michał Beim, ekspert Instytutu Sobieskiego.
Ustalenia wymaga także kwota dotacji, jaką spółka otrzyma z budżetu.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Kolejowy przetarg dekady