Czytasz dzięki

Kolor auta ważniejszy niż emisja CO2

opublikowano: 21-09-2020, 22:00

Nie przejmujemy się środowiskiem. Nie wierzymy konkursowym opiniom. Najmniej istotne przy wyborze nowego auta są przyznawane mu nagrody oraz emisja dwutlenku węgla.

Firma Carsmile zapytała użytkowników swojej platformy, co się dla nich liczy przy wyborze nowego samochodu. Na liście znalazło się 18 czynników. Ankietowani mogli nadać im ocenę: bardzo ważny, ważny lub nieważny, a każda z nich była punktowana (1, 0 lub -1 pkt). W ten sposób powstał nie tylko ranking najistotniejszych czynników przy wyborze konkretnego modelu auta, ale także znacznie bardziej ciekawe zestawienie najmniej istotnych.

Nieważne nagrody. Zdaniem użytkowników platformy najmniejszy wpływ na ich motoryzacyjne wybory mają nagrody przyznawane autom w lokalnych czy światowych konkursach, np. World Car of the Year (WCOTY). Nagrody z wynikiem -69,7 proc. zajęły czołową pozycję na liście najmniej istotnych czynników determinujących wybór samochodu. Dlaczego tak się dzieje?

— Dostrzegam relatywnie niewielkie znaczenie nagród, jakie samochód dostaje w konkursach, ale raczej jest to na zasadzie „nie wierzę w opinie konkursowe, bo na pewno się sprzedali, natomiast to temu a temu dziennikarzowi wierzę”. Co ciekawe, także i ja bywam często oskarżany lub choćby podejrzewany o opinie, delikatnie mówiąc, sponsorowane, ale radykalnie się to zmienia w chwili, kiedy potencjalny nabywca odzywa się do mnie prywatnie i zaczynamy omawiać jego kryteria oceny, jego potrzeby itp. Nagle się okazuje, że niemal każdy z takich korespondentów doskonale wie, jaki samochód wygrał lub był wysoko oceniony w konkursie, tylko chciałby ode mnie bezpośrednio usłyszeć, czy ja też tak głosowałem, a jeśli tak lub nie, to dlaczego i co mam jeszcze do powiedzenia — mówi Maciej „Pertyn” Pertyński, dziennikarz motoryzacyjny i jedyny polski juror WCOTY.

Dominik Kistowski, dyrektor handlowy Autohaus Otto (diler marek Audi, Volkswagen i Škoda), podkreśla, że nie spotkał jeszcze klienta, który kupiłby auto z tego powodu, że dostało jakąś nagrodę. Konrad Majer, specjalista ds. produktów w Peugeocie, uważa natomiast, że wygrane w konkursach mają znaczenie przede wszystkim dla macierzystego rynku nagrodzonego modelu.

— Pracuję w Peugeocie i oczywiście cieszą mnie nagrody dla 208, ale od samego początku osoby twardo stąpające po ziemi wiedziały, że nie będzie to numer 1 w sprzedaży w Polsce. Nasza ojczyzna nie jest najważniejsza dla koncernu PSA, a samochód ma odnieść sukces przede wszystkim we Francji — mówi Konrad Majer.

Małgorzata Cuidadosa Piasecka, partner marek motoryzacyjnych w procesach rozwoju kompetencji pracowników sieci dilerskich, zwraca uwagę na fakt, że nie tyle wygrana się liczy, co dyskusja i szum wokół nagrody. Czasem wygrana może przerodzić się nawet w kryzys wizerunkowy.

— Mam wrażenie, że przez ostatnie lata konkursy zmieniły swoją rolę. Nie przekłada się to wprost na zamówienia, jest natomiast okazją do dyskusji o zwycięzcy i innych nominowanych. Robi się szum wokół marki i czasami z tego wynika sprzedaż, a czasami kryzys, jeśli opinia ogółu jest odmienna od werdyktu jury — uważa Małgorzata Cuidadosa Piasecka.

Niska świadomość. Drugim czynnikiem na liście pięciu najmniej istotnych przy wyborze samochodu okazała się emisja CO 2. Tu również w zdecydowanej wiekszości badani udzielili odpowiedzi „nieważne”. Uzyskany wynik to -39,5 proc. Dlaczego tak niską wagę przywiązujemy do ekologii, wybierając samochód dla siebie, firmy czy rodziny?

— Niewielkie znaczenie emisji CO 2 jako czynnika determinującego wybór samochodu wskazuje jednoznacznie na niedostateczną świadomość naszego społeczeństwa. Częściową, choć nie wyłączną, winę za ten stan rzeczy ponoszą kolejne ekipy rządzące, które temat zmian klimatu, związanych z rosnącą koncentracją CO 2 i innych gazów cieplarnianych, traktują wyłącznie w sferze politycznej i dywagują, czy to problem realny czy wymyślony — twierdzi Jacek Mizak, ekspert Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych.

Jego zdaniem sytuację mogą zmienić młodzi ludzie, dla których ochrona klimatu jest bardzo ważna.

— Coraz mniej młodych osób uważa samochód za coś niezbędnego do życia, a jeżeli już muszą z niego korzystać, to wybierają formy gospodarki współdzielonej — mówi Jacek Mizak.

Cztery kółka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE
×
Cztery kółka
autor: Łukasz Ostruszka
Wysyłany co dwa tygodnie
Łukasz Ostruszka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Zdaniem Macieja Pertyńskiego wymogi dotyczące emisji spalin traktowane są przez kierowców jako ukryty podatek, którego celem jest jedynie zwiększenie ceny samochodu, a nie ochrona klimatu i środowiska.

— Polacy z wielką rezerwą podchodzą do wymagań proekologicznych, bo uważają, że mają one najczęściej postać niemal nie różniącą się od kolejnych danin podatkowych, tylko windujących cenę. Tego aspektu nie jesteśmy w stanie zmienić, dopóki zachowania legislatorów są tak nielogiczne i niespójne — zamiast zacząć od usunięcia z dróg pojazdów faktycznie niebezpiecznych, nieekologicznych oraz nieuczciwe dopuszczonych do ruchu, co jest bardzo łatwe, a jest rzeczywistym działaniem na rzecz czystego powietrza i bezpieczeństwa ruchu drogowego, wprowadza się drastyczne obostrzenia, które powodują, że nabycie nowego, bardzo czystego i bezpiecznego auta jest uważane za frajerstwo. Stare samochody robią wrażenie o wiele lepszych inwestycji — mówi Maciej „Pertyn” Pertyński.

W porównaniu z innymi państwami europejskimi samochody spalinowe w Polsce nie są obciążone żadnymi daninami uzależnionymi od ich wpływu na środowisko.

— Jeżeli więc jako społeczeństwo — co pokazuje badanie Carsmile’a — dokonujemy wyboru auta, biorąc pod uwagę przede wszystkim aspekty ekonomiczne, warto to wykorzystać w legislacji. Wprowadzenie np. podatku ekologicznego, opłacanego co roku, gdzie jego wysokość byłaby uzależniona od emisyjności, z pewnością przyczyniłoby się do większego zainteresowania problemem CO 2 — uważa Jacek Mizak.

Na trzecim miejscu wśród czynników uznanych przez respondentów za nieważne przy wyborze auta znalazł się kolor. Mniej więcej po równo rozłożyły się głosy ankietowanych, którzy wybrali odpowiedź „nieważne” i „ważne”, a o ostatecznej punktacji (-30,3 proc.) zdecydowała niewielka liczba odpowiedzi „bardzo ważne”. Warto przy tej okazji rozprawić się ze stereotypem, że kolor to kluczowy czynnik, którym kierują się kobiety. Jedyne, co można powiedzieć na podstawie wyników badania, to to, że dla pań kolor okazał się w mniejszym stopniu nieistotny (-19 proc.) niż dla panów (-32 proc.). Na liście czynników nieistotnych, z wagą -18,9 proc., znalazła się też utrata wartości. Ten wynik trudno jednoznacznie skomentować, gdyż jest on niespójny z bardzo wysoką wagą, jaką w badaniu uzyskał miesięczny koszt użytkowania samochodu, na który składa się m.in. utrata wartości (obok ubezpieczenia, raty leasingu czy kredytu, paliwa, serwisów itp.).

Miesięczny koszt użytkowania znalazł się na pierwszym miejscu na liście czynników bardzo ważnych przy wyborze, uzyskując wagę aż 72,3 proc.. Być może nieistotność „utraty wartości” wynika z faktu, że ten koszt nie wiąże się z żadnym wydatkiem ze strony posiadacza lub użytkownika pojazdu, jak zakup paliwa czy ubezpieczenia, ale pojawia się dopiero w chwili odsprzedaży auta. Być może niskie znaczenie „utraty wartości” jest też efektem ograniczonego dostępu do danych obrazujących ten proces w przypadku różnych modeli aut, a być może ma też związek z mnogością terminologii odnoszącej się do tego problemu. Niewykluczone, że słaby wynik „utraty wartości” ma związek z rosnącą popularnością wynajmu długoterminowego, gdzie ten czynnik nie jest aż tak ważny dla użytkowników.

— Z mojego doświadczenia wynika, że w procesie wyboru kolejnego pojazdu największe znaczenie ma porównywanie. Samochodów, opinii, testów, tabel, cenników. Coraz częściej dostrzegam daleko posuniętą rezerwę wobec tzw. famy: „przecież wszyscy wiedzą, że silniki VW biorą olej”, „przecież wszyscy wiedzą, że mazda rdzewieje już na zdjęciu” itp. Coraz więcej ludzi potrafi pojąć, jak strasznie głupie jest słuchanie obiegowych opinii i stereotypów, jak wiele z tego powstało w wyniku doświadczeń zebranych przez ofiary handlarzy używanymi autami. Kiedy potencjalny klient zdoła już przeskoczyć ten etap, zaczyna myśleć racjonalnie, liczyć i porównywać — podsumowuje Maciej „Pertyn” Pertyński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane