Komediowe szaleństwo

NOT. AS
02-05-2008, 00:00

„Ogród Luizy” — kino komercyjne z wyższej półki. Marcin Dorociński zagrał zakochanego gangstera z charyzmą, której nie powstydziłby się Steve McQueen. Dawno nie zdarzyło mi się tak kibicować bohaterowi polskiego filmu w jego ekranowych poczynaniach.

Polecam również „Futro”. Rzecz nierówna, ale intrygująca. Debiut Tomasza Drozdowicza. Filmowy portret komunijnego szaleństwa spod znaku „zastaw się, a postaw się”. Miejscami bardzo celnie punktuje narodowe przywary Polaków.

I na koniec „Juno”. Niechciana ciąża nieletniej, w tle możliwa aborcja — tematyka na pozór przyciężka. Nisko budżetowy film Jasona Reitmana dowodzi, że o rzeczach najtrudniejszych można opowiadać lekko, dowcipnie oraz inteligentnie.

Bartek Fukiet

Fundacja Promocji Kina Film Polski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: NOT. AS

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / Komediowe szaleństwo