Komentarz Adama Sofuła: Tylko samolot nie jest już problemem

Adam Sofuł
opublikowano: 2008-12-11 07:51

Tym razem awantury o samolot nie będzie. Premier odstąpił służbową maszynę prezydentowi, a sam do Brukseli poleci samolotem rejsowym. Czyżby zawieszenie broni? Tylko na użytek zewnętrznych obserwatorów. Bo jeżeli prezydent i rząd mają prezentować wspólne stanowisko, to powinni je wcześniej uzgodnić. A spotkają się dopiero w Brukseli.

Na rozpoczynającym się dziś posiedzeniu Rady Europejskiej mogą zapaść rozstrzygnięcia w sprawie pakietu klimatycznego, który z niewielką tylko przesadą można określić jako Być albo nie być dla polskiej energetyki. W tej sprawie rząd prowadził przez ostatnie miesiące cichą ofensywę dyplomatyczną. Na ile skuteczną — okaże się podczas obrad. Mimo osiągniętego w wielu rozmowach postępu może się okazać, że trzeba sięgnąć po broń ostateczną — weto. I od razu nasuwa się pytanie: kto je w imieniu Polski zgłosi — prezydent czy premier?

Podczas takich negocjacji członkowie delegacji powinni rozumieć się bez słów. W to, że prezydent i premier rzadko będą się do siebie odzywać — jesteśmy skłonni uwierzyć w ciemno. Ale z ich wzajemnym zrozumieniem może być znacznie gorzej.