Komentarz Expandera: Trzy spółki decydują o losach rynku

Katarzyna Siwek
opublikowano: 28-01-2009, 13:53

Oprócz tego, że ciągnące rynek w górę w  poniedziałek wraz z Pekao i PKO BP walory KGHM zamieniły wczoraj papiery PKN Orlen, sesja była prawie w całości przeciwieństwem poprzedniej. WIG stracił wczoraj prawie tyle, co zyskał na pierwszej sesji tygodnia.

Tym samym znów jesteśmy o krok od przełamania wsparcia, jakim jest ubiegłoroczny dołek. Sesja z ostatniego piątku dawała nadzieje na oddalenie się od niego, ale na razie się to nie udaje. Opierając się na zasadzie, że odbicie od wsparcia w trendzie spadkowym najwięcej mówi o sile kupujących, trzeba w tym wypadku ocenić ją bardzo słabo. Wszystko układa się w schemat prowadzący w końcu do pokonania minimum bessy z minionego roku i w konsekwencji przyspieszenia zniżek. Nie zmienia tego dzisiejszy wzrost, który pozwala odrobić połowę wtorkowych strat.

Znów potwierdziło się, że to wyniki spółek mają dla inwestorów teraz największe znaczenie. Wiadomości gospodarcze wczoraj generalnie nie sprzyjały kupującym, bo indeks cen domów w USA spadł tak bardzo, jak oczekiwano, a nastroje konsumentów nieoczekiwanie jeszcze bardziej się pogorszyły, a mimo to indeksy w USA szły w górę. Stało się tak dzięki kilku spółkom (między innymi American Express, Netflix, Travelers, czy Texas Instruments), które podały wyniki lepsze od oczekiwań. Potwierdzeniem takiego podejścia mieliśmy też w Europie, gdzie indeks nastrojów niemieckich przedsiębiorców Ifo mile zaskoczył, ale nie dało to pozytywnego impulsu rynkom akcji i przez większość dnia indeksy utrzymywały się na mniejszym lub większym minusie.

Wciąż niekorzystne doniesienia napływają odnośnie naszego regionu. Tym razem w niekorzystnym świetle przedstawiły go prognozy EBOiR, zapowiadające mocne zwolnienie w tej części świata. W taką diagnozę wpisała się wczorajsza decyzja RPP o cięciu stóp procentowych o 0,75 pkt proc. Wczoraj oprócz naszej giełdy wyraźnie w dół szły też Węgry. Wymowny jest wykres indeksu CECE, obrazującego koniunkturę na rynkach naszego regionu. Wykonał właśnie ruch powrotny do ubiegłorocznych dołków, co może zapowiadać rychły powrót zniżek. Dopiero wyraźniejsze przekroczenie ich można byłoby odczytywać jako pozytywny znak.

Dziś uwagę inwestorów przyciąga kolejny plan ratowania banków w USA polegający na skupowaniu toksycznych aktywów i skupieniu ich w jednej instytucji. Miałaby to robić Federal Deposit Insurance. W tle mamy główne wydarzenie dzisiejszego dnia, czyli wieczorną decyzję Komitetu Otwartego Rynku w USA w sprawie stóp procentowych. Wiadomo, że na dalsze cięcia już praktycznie nie ma miejsca, ale od kilku dni spekuluje się o skupowaniu papierów skarbowych od banków, by poprawić ich płynność. Taki pomysł jest jednak dość wyraźnie krytykowany ze względu na ryzyko rozchwiania rynku obligacji w ten sposób. W związku z tym kluczowym przesłaniem z dzisiejszego posiedzenia będzie zapewne ocena perspektyw gospodarki USA.

Katarzyna Siwek
Autorka jest specjalistką Expandera


 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Siwek

Polecane