Komercjalizacja wreszcie ruszyła

Marcin Bołtryk
30-07-2009, 00:00

W miniony piątek minister infrastruktury podpisał dokument inicjujący proces komercjalizacji Poczty Polskiej.

Poczta Polska znika z rynku… jako państwowe przedsiębiorstwo użyteczności publicznej

W miniony piątek minister infrastruktury podpisał dokument inicjujący proces komercjalizacji Poczty Polskiej.

Od 24 lipca 2009 r. Poczta Polska (PP) jest spółką akcyjną. Cezary Grabarczyk, minister infrastruktury, podpisał akt komercjalizacji przekształcający państwowe przedsiębiorstwo użyteczności publicznej Poczta Polska w jednoosobową spółkę akcyjną skarbu państwa o nazwie Poczta Polska Spółka Akcyjna. W najbliższym czasie, prawdopodobnie 1 września, zostanie wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego. Równocześnie będzie z niego wykreślone państwowe przedsiębiorstwo użyteczności publicznej Poczta Polska.

Głównym celem komercjalizacji Poczty Polskiej jest skuteczne przygotowanie spółki do wzmożonej konkurencji z innymi podmiotami świadczącymi usługi pocztowe. Ma to kluczowe znaczenie przed otwarciem rynku usług pocztowych w Polsce, które nastąpi najpóźniej w 2013 r.

Zwarcie szyków

Poczta będzie miała także szersze możliwości uzyskania ze źródeł zewnętrznych środków na finansowanie inwestycji, czyli komercyjnych kredytów bankowych i emisji obligacji.

— Zmiana formy prawnej wpłynie też na usprawnienie procesu decyzyjnego. Obecnie niektóre decyzje związane z działalnością gospodarczą Poczty Polskiej nie mogły być podejmowane przez zarządzającego przedsiębiorstwem, czyli dyrektora generalnego bez konsultacji z organem nadzorującym, co spowalniało zdolności Poczty Polskiej do szybkiego reagowania na działania konkurencji — czytamy w komunikacie Ministerstwa Infrastruktury (MI).

Nie należy łączyć komercjalizacji z restrukturyzacją PP, obejmującą zarówno strukturę organizacyjną, jak i zatrudnienie.

— Te procesy są realizowane niezależnie. Restrukturyzację rozpoczęto wraz ze zmianami organizacyjnymi, wprowadzonymi w 2005 r. i od tego czasu jest sukcesywnie wdrażana niezależnie od komercjalizacji. Potwierdzają to przepisy zawarte w ustawie z 5 września 2008 r. o komercjalizacji państwowego przedsiębiorstwa użyteczności publicznej Poczta Polska, w których nie ma żadnych regulacji dotyczących zatrudnienia czy przyszłej struktury organizacyjnej — czytamy w komunikacie MI.

Osłabiona pozycja

Nie ulega wątpliwości, że komercjalizacja PP jest bardzo ważnym krokiem w kierunku otwartego rynku pocztowego.

— Narodowy operator będzie musiał działać na zasadach obowiązujących wszystkich operatorów pocztowych, do czego zapewne nie jest przygotowany. Wolny rynek daje dużo możliwości, ale weryfikuje też działalność firm, które nie chcą lub nie potrafią na nim działać. PP będzie musiała — podobnie jak inni niezależni operatorzy — konkurować na rynku ofertą i jakością usług, a z doświadczenia wiemy, że nie jest do tego gotowa. Można zatem zakładać, że uprzywilejowana dotychczas pozycja monopolisty zostanie osłabiona — przekonuje Rafał Brzoska, prezes spółki InPost, prywatnego operatora pocztowego.

Dodaje, że PP po komercjalizacji, a potem liberalizacji rynku będzie rywalizowała o udziały nie tylko z lokalnymi, polskimi operatorami, ale przede wszystkim z potężniejszą od siebie konkurencją z Zachodu. Walka podmiotów zagranicznych o wpływy na polskim rynku pocztowym skupi się przede wszystkim na największym i najsilniejszym konkurencie, jakim jest PP.

Wpływ ministra

Decyzja Cezarego Grabarczyka znacząco wpłynie na cały rynek pocztowy w Polsce, a głównie na działalność niezależnych operatorów.

— Od 1 stycznia 2006 r. obowiązuje w Polsce częściowa liberalizacja rynku usług pocztowych. Poza obszarem zastrzeżonym dla Poczty Polskiej znalazły się przesyłki ważące od 50 do 350 g. Jednak większość realizowanych przesyłek to listy do 50 g, na które Poczta Polska będzie miała monopol do 2013 r. Obecnie cena minimalna przesyłek do 50 g, której muszą żądać inni operatorzy, jest 2,5 razy wyższa, a nie jak wcześniej 3 razy wyższa od ceny Poczty Polskiej za list priorytetowy w najniższej kategorii wagowej. Tym częściowo uwolnionym obszarem mogą być zainteresowani zwłaszcza operatorzy lokalni, którzy zechcą przejąć od Poczty Polskiej rynek usług dla administracji publicznej, przedsiębiorstw i innych nadawców masowych. Dla klienta natomiast większa konkurencja oznacza poprawę jakości. Będzie też mógł liczyć na coraz szerszą ofertę — konkluduje Rafał Brzoska.

Polski rynek usług pocztowych po 2013 r.

Prywatni operatorzy będą mogli świadczyć usługi zastrzeżone obecnie dla Poczty Polskiej, jednak na początku nie powinno to znacząco wpływać na rynek. Klienci będą oczekiwać, aby ich przesyłki, zwłaszcza te poniżej 50 g docierały w każdy rejon Polski, a przecież operatorom prywatnym może się to nie opłacać. Na rozbudowę sieci potrzeba czasu i znaczących środków finansowych. Domeną konkurencji pozostaną paczki pocztowe i usługi kurierskie. Poczta Polska skoncentruje się na usprawnianiu swego szerokiego wachlarza usług, a operatorzy prywatni będą się starali z nią konkurować usługami z wartością dodaną. W niektórych częściach kraju mogą jednać walczyć o rynek przesyłek listowych poniżej 50 g. Ponadto przewiduje się wzmożone zainteresowanie prywatnych operatorów obszarami gęsto zaludnionymi (miasta), o dużym popycie i podaży usług oraz dodatkowymi segmentami, np. usługami dla masowych nadawców.

Marcin Bołtryk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Komercjalizacja wreszcie ruszyła