Regulacje nowej ustawy o VAT są nie do końca zgodne z VI Dyrektywą Rady UE.
Wprowadzenie nowej ustawy o VAT wiąże się z zasadniczą zmianą podatkowego traktowania komisu towarów. Obecnie komis stanowi usługę wykonywaną przez komisanta na rzecz komitenta. Po 1 maja będą to odrębne transakcje: nabycie towarów przez komisanta od komitenta i potem sprzedaż do ostatecznego nabywcy. To duże uproszczenie.
O ile jednak nowa ustawa wyraźnie reguluje komis towarów, istotne wątpliwości pojawiają się w odniesieniu do usług.
Podobny mechanizm funkcjonuje na gruncie obowiązującej ustawy w oparciu o wprowadzony 26 marca 2002 r. art. 5 ust. 4a, zgodnie z którym, jeśli podatnik nabywa usługi we własnym imieniu, ale na rzecz innego podmiotu, a usługa świadczona jest bezpośrednio ostatecznemu nabywcy — uznaje się, że podatnik taki nabywa i świadczy tę usługę. Należy podkreślić, że rozwiązanie to dotyczy jedynie sprzedaży praw lub udzielania licencji i sublicencji w rozumieniu prawa własności przemysłowej, oddania do używania wspólnego znaku towarowego gwarancyjnego w rozumieniu prawa własności przemysłowej oraz udzielania licencji lub upoważnienia do korzystania z licencji i przeniesienia autorskiego prawa majątkowego w rozumieniu przepisów prawa autorskiego w odniesieniu do programu komputerowego. Konstrukcja taka stosowana jest najczęściej przez podmioty, które udzielają licencji na programy komputerowe. W takich wypadkach licencjodawcą jest zwykle zagraniczna spółka matka, natomiast sprzedaży licencji na rzecz ostatecznych odbiorców w Polsce dokonuje podmiot polski (spółka córka licencjodawcy).
Tymczasem zgodnie z art. 6 ust. 4 VI Dyrektywy Rady UE, jeśli podatnik, działając we własnym imieniu, lecz na rachunek innej osoby, uczestniczy w świadczeniu usług, uznaje się, że nabył on i wyświadczył te usługi.
Jest pytanie
W związku z tym powstaje pytanie, dlaczego ustawodawca, którego głównym celem miało być dostosowanie polskiego prawa do regulacji unijnych, nie włączył funkcjonującego obecnie przepisu do nowej ustawy o VAT, mimo iż pozostaje on w zgodzie z VI Dyrektywą? Co istotne, artykuł ten należy do grupy postanowień, których implementacja jest obowiązkowa dla wszystkich państw członkowskich. Dyrektywa przewiduje wprawdzie w art. 28 ust.3 pkt e, że w okresie przejściowym państwa mogą utrzymać regulacje mające charakter odstępstw od tego przepisu, jednak wydaje się, że dotyczy to tylko sytuacji, w której państwo stosowało już takie odstępstwa. Dlatego należy uznać, że Polska jest zobowiązana do utrzymania w mocy obowiązujących przepisów w tym zakresie, a nawet rozszerzenia ich na wszystkie usługi, które mogą być świadczone w ramach struktury komisu.
Brak odpowiednich regulacji w nowej ustawie o VAT może oznaczać, że w wielu wypadkach podmioty świadczące np. usługi udzielania licencji na programy komputerowe staną przed koniecznością wprowadzenia znaczących zmian w strukturach biznesowych. To oznacza m.in. dodatkowe koszty.
Potrzebna interwencja
Wydaje się, że konieczna jest jak najszybsza interwencja ustawodawcy, która pozwoli dostosować nowe przepisy do unijnych. W przeciwnym razie podatnicy mogą rozważyć bezpośrednie zastosowanie postanowień VI Dyrektywy. Stanowisko takie znajduje oparcie w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który wielokrotnie stwierdzał, że jeśli państwo członkowskie nie wprowadziło przepisów VI Dyrektywy, a są one dostatecznie jasne i jednoznaczne, podatnicy mogą w ewentualnych sporach powoływać się na nie.
Michał Kłosiński - Starszy Menedżer, Rafał Pawlicki - Konsultant w Zespole VAT Deloitte