Komisja Europejska wróży nam dobrobyt

Justyna Dąbrowska
opublikowano: 09-11-2017, 22:00

Najnowsze prognozy KE dla Polski są bardzo optymistyczne, szczególnie w kwestii fiskalnej. Widać wiarę w szczelność systemu podatkowego.

4,2 proc. — takiego rocznego tempa wzrostu naszej gospodarki w 2017 r. spodziewa się Komisja Europejska (KE). W 2018 r. PKB Polski ma wzrosnąć o 3,8 proc. r/r. Tak wynika z najnowszych, jesiennych prognoz KE. W maju zakładano wzrost o — odpowiednio — 3,5 i 3,2 proc. r/r. Polska gospodarkę napędzać ma — zdaniem Komisji — popyt krajowy na czele z konsumpcją prywatną. A tę wspierać mają natomiast „korzystne trendy na rynku pracy i rekordowo wysoki poziom zaufania konsumentów” — czytamy w raporcie. Komisja spodziewa się także stopniowej odbudowy inwestycji. Oczekuje wyraźnego przyspieszenia inwestycji publicznych pod koniec tego roku i na początku przyszłego, głównie dzięki większemu wykorzystaniu funduszy unijnych. Odbicie w inwestycjach prywatnych ma być „bardziej stopniowe”. Rewizja prognoz wzrostu naszej gospodarki nie zaskakuje. Niedawno szacunki skorygowały w górę m.in. agencja ratingowa Standard & Poor’s (do 4,2 proc. w 2017 r.) czy Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (4,1 proc.). Ciekawa jest natomiast rewizja prognoz zmiennych fiskalnych.Deficyt sektora finansów publicznych (dotyczy instytucji rządowych i samorządowych) ma wynieść 1,7 proc. PKB w tym i przyszłym roku. W wiosennej prognozie analitycy Komisji oczekiwali 2,9 proc. Mocno w dół skorygowane zostały także szacunki dotyczące tzw. deficytu strukturalnego (hipotetyczna wartość depozytu, wyliczana przy założeniu pełnego wykorzystania zdolności wytwórczych gospodarki). Szacunki Komisji z maja wskazywały na deficyt w wysokości 3,2 proc. PKB w tym roku i 3,1 proc. w przyszłym. Dziś jest to — odpowiednio — 2,1 i 2,3 proc. Jeżeli prognozy Komisji się sprawdzą, oznaczałoby to, że jego wartość między 2015 a 2018 r. właściwie nie ulegnie zmianie, mimo obniżki wieku emerytalnego czy wprowadzenia programu 500+. Rewizję prognoz na ten rok uzasadniono głównie większymi dochodami z VAT i składkami na ubezpieczenia społeczne.

— Oczekiwany wzrost dochodów z podatków pośrednich wynika z lepszych warunków makroekonomicznych, zmian zwiększających ściągalność wprowadzonych w 2016 i 2017 r. oraz przedłużeniu o dwa lata wyższych stawek VAT. Jednocześnie dochody z podatków bezpośrednich oraz składek na ubezpieczenia społeczne odzwierciedlają głównie silny rynek pracy — napisano w raporcie. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Komisja Europejska wróży nam dobrobyt