Najwyższa Izby Kontroli (NIK) ma skontrolować funkcjonowanie Poczty Polskiej i ustalić winnych obecnej złej sytuacji w tej firmie - wynika z uchwały, jaką podjęła w środę sejmowa Komisja Infrastruktury.
Jak powiedział PAP Antoni Mężydło (PiS), który był wnioskodawcą uchwały komisji, obecną sytuację Poczty można określić mianem "strasznego bałaganu". W środę sytuacją Poczty zajmowała się na zamkniętym posiedzeniu specjalna podkomisja.
Mężydło wyjaśniał, że nowa struktura Poczty Polskiej - we wrześniu 2005 r. firma zmieniła strukturę z terenowej na biznesową - została przyjęta bez żadnego przygotowania i bez koordynacji.
Do września 2005 r. dyrekcja generalna poczty kierowała 10 dyrekcjami regionalnymi. Dyrekcjom regionalnym podlegało 66 oddziałów rejonowych, a im - urzędy pocztowe. Od września dyrekcja generalna zawiaduje 12 centrami kompetencyjnymi. Liczba regionów wzrosła z 10 do 14, każdy z nich ma 12 dyrektorów, odpowiadających za poszczególne piony.
"Mimo nowej struktury nie ma nowego obiegu dokumentów, odpowiadającego nowym jednostkom. Dotyczy to także informacji finansowych. Nawet globalne dane finansowe ujawniane są z 2-miesięcznym opóźnieniem" - powiedział Mężydło.
Dodał, że od czasu wprowadzenia nowej struktury pogorszyło się funkcjonowanie firmy, np. liczba zaginionych paczek zwiększyła się o 100 proc.
"Chcemy, by NIK zbadała tę sytuację i wskazała winnych. Chcemy też poznać odpowiedź, czy ten stan został wywołany celowo, czy w wyniku nieumiejętnego zarządzania" - powiedział Mężydło.
Dodał, że dyrektor generalny Poczty Polskiej Zbigniew Niezgoda obiecał posłom, że w ciągu 1,5 miesiąca "globalnie opanuje sytuację". Jednak - jak powiedział Mężydło - uporządkowanie wszystkich danych wynikających z przepływów finansowych może potrwać do 2007 r.
Niezgoda został powołany na stanowisko dyrektora Poczty 1 grudnia 2005 r. Jego poprzednikiem był Tadeusz Bartkowiak.
O sytuacji w Poczcie Polskiej czytaj w dzisiejszym artykule "Pulsu Biznesu": Przerośnięta struktura, zamieszanie i bałagan