Komisja nie objawia prawd absolutnych

Jacek Zalewski
opublikowano: 25-03-2010, 00:00

Rozpoczynający się dzisiaj w Brukseli planowy szczyt Rady Europejskiej odbywa się jak zwykle nie w komisyjnym gmachu Berlaymont, z którego w środę nadeszła połajanka dla polskich finansów publicznych (patrz obok), lecz w Justus Lipsius po drugiej stronie ronda Schumana. To istotna różnica nie tylko logistyczna, lecz bardzo merytoryczna. Szefowie państw i rządów w wielu kwestiach mają zdanie zupełnie inne niż ponadnarodowy unijny rząd. W każdym razie premier Donald Tusk przyjechał ze zdecydowanym nastawieniem skrytykowania niektórych produktów Komisji Europejskiej.

Najbardziej bieżącym i zarazem medialnym tematem będzie finansowa zapaść Grecji, która niczym zaraza może roznieść się nie tylko na pozostałych członków Eurolandu, ale również na inne państwa unijne i pozaunijne. W związku z tym Polska oraz inne państwa z własnymi walutami stoją zdecydowanie na stanowisku, iż niedopuszczalne jest debatowanie nad greckim problemem wyłącznie w gronie posługujących się na co dzień euro.

W dłuższym horyzoncie czasowym bardzo krytykowany przez państwa członkowskie jest inny produkt gmachu Berlaymont — projekt strategii Europa 2020. Jeden z powodów naszej krytyki przedstawia zamieszczona poniżej wypowiedź Konfederacji Pracodawców Polskich. Jeszcze większą niezgodę wywołuje kwestia klimatyczna, w której postawa Komisji Europejskiej odnawia podziały na bogate i biedne państwa członkowskie UE. Polska należy do tej drugiej grupy, która tradycyjnie już zbiera się w czwartek z samego rana we własnym gronie, aby spróbować wypracować jakieś jednolite stanowisko na rozpoczynający się po południu właściwy szczyt.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu