Komisja Finansów Publicznych zarekomendowała Sejmowi przyjęcie sprawozdania z działalności NBP oraz udzielenie absolutorium rządowi za ubiegły rok. Choć były zastrzeżenia i do pracy rządu, i do banku centralnego. Głosowania dziś po południu.
Sejmowa Komisja Finansów Publicznych zarekomendowała wczoraj Sejmowi udzielenie absolutorium dla rządu i przyjęcie sprawozdania z wykonania budżetu i działalności NBP za 2001 r. Jednak do obu instytucji posłowie mają sporo zastrzeżeń.
Przewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych Mieczysław Czerniawski negatywnie ocenił działania rządu Jerzego Buzka w zakresie wykonania przygotowania i wykonania budżetu w 2001 r.
— Wykonanie ustawy budżetowej było najbardziej niefortunne od wielu lat. Z analiz ekspertów wynika, że od 1991 r. była to najgorzej przygotowana i zrealizowana ustawa — uważa Mieczysław Czerniawski.
Z powodu niegospodarności komisja negatywnie zaopiniowała sprawozdanie z działalności Urzędu Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi, a kilku posłów zdecydowało, że zgłosi do prokuratury wniosek o wszczęcie postępowania przeciwko członkom poprzedniego zarządu urzędu. Również za niegospodarność negatywną ocenę komisji otrzymały Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Przemysłu oraz Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Negatywnie został też oceniony Fundusz Ubezpieczeń Społecznych — największy fundusz celowy, który w poprzednim roku był zadłużony na 10,3 mld zł.
Skrytykowano także rząd za niezrealizowanie wpływów z prywatyzacji, które ostatecznie były o 66 proc. niższe niż zaplanowano. Za przychody prywatyzacyjne odpowiadają jednak zarówno członkowie gabinetu Jerzego Buzka, jak i urzędującego od listopada 2001 r. rządu Leszka Millera, gdzie za prywatyzację odpowiada minister skarbu Wiesław Kaczmarek.
Duże zastrzeżenie miała komisja do prognoz makroekonomicznych i sposobu ich rewidowania w trakcie roku budżetowego. Części błędów w założeniach makroekonomicznych można było uniknąć, gdyby cięcia budżetowe zostały przeprowadzone w połowie roku, a nie dopiero w grudniu.
— Poprzedni rząd zaplanował, że wzrost PKB wyniesie 4,5 proc., a wykonanie wyniosło 1 proc. Wzrost w inwestycjach był zaplanowany na 5,8 proc., a spadł o 9,8 proc. Podobnie było z bezrobociem, jedynie inflacja spadła, a była planowana na poziomie wyższym — wylicza Mieczysław Czerniawski.
Zwrócił też uwagę, że dopiero rząd Leszka Millera opracował plan ratowania finansów państwa, poprzedni rząd nie był w stanie tego zrobić.
Wbrew obawom, przedpołudniowe posiedzenie Komisji Finansów Publicznych przebiegało w bardzo spokojnej atmosferze. Po bardzo agresywnym zachowaniu części posłów w ubiegłym tygodniu — gdy sprawozdanie z działalności NBP przedstawiali wiceprezesi banku i dwóch członków RPP — wczorajsze spotkanie z Leszkiem Balcerowiczem, prezesem NBP, miało charakter rzeczowej i merytorycznej dyskusji.
Leszek Balcerowicz, odpowiadając na pytania posłów dotyczące polityki pieniężnej oraz realizacji założeń makroekonomicznych, przypomniał o niespodziewanej komplikacji sytuacji zewnętrznej, która przewróciła do góry nogami wszystkie prognozy. Także wydarzenia wewnętrzne nie sprzyjały realizacji przyjętych przez NBP i RPP założeń.
Szef banku centralnego przypomniał, że deficyt ekonomiczny wzrośnie w tym roku do około 5 proc. PKB z 4,8 proc. w 2001 r. Jego zdaniem, choroba finansów publicznych jest związana z uchwalaniem w latach 2000 i 2001 ustaw zwiększających wydatki państwa.
— Jeśli nie rozwiąże się problemu deficytu, to osiągnięcie trwałego wzrostu gospodarczego jest bliskie zera — prognozuje Leszek Balcerowicz.
W ocenie szefa NBP, Polska jest na dobrej drodze do osiągnięcia stabilnej inflacji na poziomie poniżej 4 proc. Odpowiadając na zarzuty, że RPP nie trafiła z celem inflacyjnym na 2001 r. Leszek Balcerowicz powiedział, że dużo ważniejszy od celu krótkoterminowego jest cel średnioterminowy.
Prezes NBP po raz kolejny odrzucił możliwość usztywnienia kursu złotego.
— W ostatnich latach sprawdziły się dwa rodzaje kursów — albo płynny, do którego dochodziliśmy, albo sztywny, który jest wiarygodny. Nie sprawdzają się natomiast systemy pośrednie. Jeśli kurs sztywny jest niewiarygodny, to jest to zachęta do ataków spekulacyjnych — powiedział prezes NBP.
Po spotkaniu z Komisją Finansów Publicznych Leszek Balcerowicz z sejmowej mównicy zaprezentował sprawozdanie z działalności NBP w 2001 r. Dziś w Sejmie odbędzie się głosowanie przygotowanej przez komisję uchwały o udzielenie absolutorium rządowi za wykonanie budżetu w 2001 r. Został także zgłoszony wniosek mniejszości o nieudzielanie absolutorium.