Komorowski i Kaczyński spotkają się w II turze

PAP
opublikowano: 21-06-2010, 00:05

Bronisław Komorowski (PO) jest zwycięzcą I  tury wyborów prezydenckich. Według różnych sondaży głosowało na niego od 41 do  45 proc. wyborców. 4 lipca spotka się w drugiej turze z Jarosławem Kaczyńskim (PiS), którego poparło od 33 do 35,8 proc. głosujących. O wyniku II tury zdecydują głosy lewicy - wskazują komentatorzy.

Z sondażu TNS OBOP dla TVP wynika, że Bronisław Komorowski otrzymał 41,2 proc., a Jarosław Kaczyński - 35,8 proc. Z kolei z sondażu MB SMG/KRC dla TVN wynika, że 45,7 proc. głosów uzyskał Komorowski, a 33,2 proc. - Kaczyński. Zgodnie z sondażem Homo Homini dla Polsat News Komorowski otrzymał 44,5 proc. głosów, a Kaczyński 34,3 proc.

Komentatorzy wskazują na dobry wynik kandydata SLD Grzegorza Napieralskiego, o głosy którego zabiegać będą obaj kandydaci i - jak oceniają - to ich poparcie zdecyduje, kto wygra 4 lipca. Z sondażu TNS OBOP dla TVP oraz Homo Homini dla Polsat News wynika, że Napieralski uzyskał 13,5 proc., a wg MB SMG/KRC dla TVN - 13,4 proc.

Na kolejnych miejscach są: Janusz Korwin-Mikke: wg TNS OBOP - 3 proc., wg MB SMG/KRC - 2,3 proc., wg Homo Homini - 1,9; Waldemar Pawlak: wg TNS OBOP - 1,9 proc., wg MB SMG/KRC - 1,8; wg Homo Homini - 2,1 proc.; Andrzej Olechowski: wg TNS OBOP - 1,6 proc., wg MB SMG/KRC - 1,2 proc., wg Homo Homini - 2 proc.; Marek Jurek: wg TNS OBOP - 1,3 proc, wg MB SMG/KRC - 0,7, wg Homo Homini - 0,9 proc.; Andrzej Lepper: wg TNS OBOP - 1,2 proc., wg MB SMG/KRC - 1,4 proc, wg Homo Homini - 0,8 proc.; Bogusław Ziętek - wg TNS OBOP - 0,3 proc., wg MB SMG/KRC - 0,1 proc., wg Homo Homini - 0 proc.; Kornel Morawiecki - wg TNS OBOP - 0,2 proc., wg MB SMG/KRC - 0,1 proc, wg Homo Homini - 0 proc.

Frekwencja: od 54,7 proc. wg TNS OBOP, 52,3 proc. wg MB SMG/KRC i 58 proc. wg Homo Homini.

Po ogłoszeniu wyników i Komorowski, i Kaczyński dziękowali za oddane na nich głosy oraz gratulowali Napieralskiemu dobrego wyniku.

Radosne "Bronek! Bronek!" oraz "Zwyciężymy!" rozlegało się w sztabie kandydata PO. "Są takie chwile w życiu polityka, kiedy można czuć się człowiekiem szczęśliwym i spełnionym" - mówił Komorowski tuż po ogłoszeniu wyników, dziękując za poparcie. "W życiu i sporcie najtrudniejsza jest dogrywka, dlatego trzeba się zmobilizować i walczyć do końca o lepszą przyszłość Polski" - dodał.

Zapowiedział, że będzie zabiegał o wszystkie głosy, bo - jak mówił - w ostatecznym głosowaniu "każdy głos może się okazać głosem na wagę złota".

Gratulując Napieralskiemu wyniku, Komorowski wskazywał, że rezultat szefa SLD na pewno napawa dumą. Komorowski dodał, że chciałby, aby wynik kandydata Sojuszu zapowiadał "lepsze czasy dla polskiej lewicy", bo - jak mówił - "polska lewica na scenie politycznej jest absolutnie niezbędna".

Zadowolenia z wyniku Komorowskiego nie krył też premier Donald Tusk. "To jest wielki wynik, odetchnąłem z ulgą" - powiedział. Tusk podkreślił, że Komorowski ma "wyraźnie lepszy wynik" niż on sam w poprzednich wyborach prezydenckich. Zaznaczył jednocześnie, że zwolenników PO czeka jeszcze "wielki, wielki wysiłek".

Podziękowań za oddane głosy nie szczędził też Jarosław Kaczyński, który po ogłoszeniu sondażowych wyników podkreślał, że "kluczem do zwycięstwa jest wiara i przekonanie, iż zwyciężyć można i trzeba". "Przyszedłem tutaj, żeby podziękować Wam, podziękować wszystkim, którzy wzięli udział w tych wyborach, podziękować szczególnie tym, którzy poparli mnie" - podkreślił.

Kaczyński dziękował Napieralskiemu za zaproponowanie "okrągłego stołu" w sprawie służby zdrowia. "Dziś chciałem wyrazić wdzięczność tym, którzy tę propozycje rozmowy podjęli i sami wysunęli swoje propozycje, dziękuje panu Napieralskiemu, za to, że zaproponował +okrągły stół+ w sprawie służby zdrowia, właśnie o to chodzi" - mówił J.Kaczyński.

Kaczyński zapowiedział, że w kampanii przed II turą wyborów chce mówić o wielkich polskich problemach i o tym wszystkim, co się w ostatnich trudnych, tragicznych miesiącach wydarzyło w naszym kraju. "Przed nami 12 trudnych, ale mam nadzieję pięknych dni" - dodał.

"Życzę tego Polsce, życzę tego nam, życzę tego także mojemu konkurentowi. Wszystko dla Polski, bo Polska jest najważniejsza" - powiedział Kaczyński, nawiązując do swego wyborczego hasła.

W wieczorze wyborczym kandydata PiS uczestniczyła córka tragicznie zmarłej pary prezydenckiej Marta Kaczyńska, chociaż wcześniej nie angażowała się bezpośrednio w kampanię wyborczą. "Zawsze będę popierać stryja" - powiedziała TVN Marta Kaczyńska-Dubieniecka.

Sam Napieralski, który zajął mocne trzecie miejsce w wyborach, dziękował wszystkim środowiskom i wielkim autorytetom, koalicjantom, którzy uwierzyli, że jest możliwa zmiana. Dziękował też tym, którzy - jak mówił - uwierzyli, że jest możliwa alternatywa po lewej stronie politycznej. Pogratulował Komorowskiemu oraz Kaczyńskiemu przejścia do drugiej tury wyborów prezydenckich. "Szczerze gratuluję obu kandydatom. Na nich spoczywa wielka odpowiedzialność za Polskę i za Polaków" - podkreślił Napieralski

"Obudziliśmy w Polakach wielką nadzieję, że uprawianie polityki może być inne, że polityka może być inna, że można być otwartym, że można słuchać i rozmawiać, że mądrość możemy czerpać właśnie od ludzi, którzy mówią nam, co trzeba zmienić i jak trzeba zmienić. (...) Za tę lekcję bardzo dziękuję" - podkreślił lider Sojuszu.

Jak zaznaczył, te wybory pokazały, że razem można zmieniać Polskę na lepsze i nie musi być podziału tylko na dwie partie polityczne. Jego zdaniem prawdziwa alternatywa to "postępowa, nowoczesna, otwarta, pełna dialogu, spoglądająca w przyszłość lewica ze znakomitymi ludźmi, świetnymi ekspertami".

Napieralski zapewnił, że jego partia będzie nadal ciężko pracować i pokazywać, że warto tę nadzieję rozbudzoną w ludziach podtrzymywać i udowadniać, że w lewicę warto inwestować. "Tacy będziemy: pracowici, konsekwentni, merytoryczni, ale przede wszystkim otwarci, otwarci na ludzi" - oświadczył.

Wielkimi przegranymi okazali się szef PSL Waldemar Pawlak oraz niezależny kandydat na prezydenta Andrzej Olechowski. Ten pierwszy skomentował swój wynik tak: jak widać wybory prezydenckie to nie jest nasza specjalność. Gratulował zarówno Komorowskiemu, jak i Kaczyńskiemu. Dodał, że zdecyduje o tym, komu udzieli poparcia w drugiej turze wyborów po rozmowie z Kaczyńskim i Komorowskim na temat spraw ważnych z punktu widzenia elektoratu jego ugrupowania.

Z kolei Olechowski przyznał, że nie podołał tej kampanii i że nie wniósł do niej ważnych dla Polski kwestii. "Uważam to za swoją bardzo poważną porażkę" - podkreślił. Jak ocenił, "w tej kampanii był jeden temat - Jarosław Kaczyński". "Dla jednych był powodem wielkich obaw i lęków, dla drugich nadziei i marzeń" - stwierdził.

Eksperci komentując sondażowe wyniki wyborów, zwracają uwagę nie tylko na znaczenie zachowania się elektoratu lewicowego w II turze, ale także na duże różnice wyników poszczególnych ośrodków badawczych.

Zarówno politolog Aleksander Smolar z Fundacji im. Stefana Batorego, jak i socjolog dr Jarosław Flis podkreślali, że wynik w drugiej turze wyborów będzie zależał od mobilizacji wyborców Komorowskiego i Kaczyńskiego oraz od podstawy Napieralskiego i jego wyborców.

Również socjolog prof. Jacek Wódz uważa, że o wygranej w drugiej turze wyborów zdecydują głosy elektoratu Napieralskiego, a zwycięzca będzie musiał płacić trybut lewicy. Jednocześnie w jego opinii Napieralski nie poprze w II turze oficjalnie żadnego z kandydatów.

Przed Komorowskim i Kaczyńskim jeszcze 12 dni kampanii

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu