Byli opozycyjni działacze i politycy PO Bronisław Komorowski i Stefan Niesiołowski zakwestionowali twierdzenie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego dotyczące sfałszowania dokumentów z jego teczek z IPN.
Prezes PiS ujawnił w piątek zawartość swoich teczek z IPN. Jak zaznaczył, dwa sfałszowane dokumenty opisują rzekome podpisanie przez niego deklaracji lojalności ze stanu wojennego.
"Sugestia, że ktoś tutaj coś sfałszował wydaje mi się działaniem +niemęskim+, bo trzeba mieć odwagę powiedzenia: +tak, podpisałem lojalkę+" - powiedział w rozmowie z PAP wicemarszałek Komorowski.
"W przypadku wszystkich innych ludzi teczki są prawdziwe, ale w jego przypadku (prezesa PiS - PAP) teczka zawiera dokumenty sfałszowane" - powiedział z kolei senator Platformy Obywatelskiej Stefan Niesiołowski.
Dodał również, że nie przypomina sobie "aby wcześniej jakikolwiek dokument w sprawie lustracji był sfałszowany, a prezes Kaczyński powiedział to dopiero wtedy, kiedy jego to dotyczy".
Zdaniem Komorowskiego, rząd powinien odtajnić i ujawnić w całości zawartość szafy płk. Lesiaka. Pułkownik Jan Lesiak stał na czele tajnego zespołu w UOP, prowadzącego od 1993 r. tajne operacje przeciwko ugrupowaniom prawicowym, m.in. Porozumieniu Centrum.
"Wtedy też być może by się okazało, czy sugestia, że +lojalka+ jest fałszywa, ma jakiekolwiek potwierdzenie w dokumentach z tej słynnej szafy" - powiedział Komorowski.