Kompania Piwowarska bije rekordy zysku

Rafał Białkowski
18-05-2007, 00:00

Zacierają ręce właściciele browaru i… skarb państwa. Na konta fiskusa wpłynęło bowiem 1,2 mld zł.

Gigant zarobił prawie 700 mln zł

Zacierają ręce właściciele browaru i… skarb państwa. Na konta fiskusa wpłynęło bowiem 1,2 mld zł.

Kompania Piwowarska (KP), producent piwa z Poznania, Tych i Białegostoku, pokazała, że jest prawdopodobnie najlepiej zarabiającą firmą spożywczą w Polsce. Numer jeden pod względem wielkości produkcji przyniósł w roku finansowym 2006 r. (kończącym się w marcu) 693 mln zł zysku netto. Przekroczył więc ostrożne progno- zy Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (pisaliśmy o tym w „PB” 7 maja), którego eksperci szacowali wynik netto piwnego giganta na 600 mln zł.

Był to zresztą kolejny z rzędu rekordowy rok. Dla porównania, w 2005 r. Kompania zarobiła na czysto 570 mln zł. To oznacza dynamikę wynoszącą 22 proc. Przy takiej wysokiej bazie — godne pozazdroszczenia.

Fiskus się cieszy

Cieszyć się z tego może także fiskus. W roku finansowym suma podatków, jakie zapłaciła fiskusowi KP, przekroczyła 1,2 mld zł.

— Znakomity wynik finansowy znacznie przyczynił się do wkładu w polski budżet — kokietuje polskiego fiskusa Mark Bowman, dyrektor generalny Kompanii Piwowarskiej.

Ale to nie powinno dziwić. Według Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, najlepiej rozwijającym się sektorem przemysłu spożywczego jest właśnie branża browarnicza. Łączny zysk netto piwowarskich firm przekroczył w ubiegłym roku grubo ponad miliard złotych. Dodajmy, że branża charakteryzuje się najwyższą rentownością netto w sektorze spożywczym, sięgającą 14,9 proc.

Zalać połowę kraju

Sprzedażowa dynamika Kompanii Piwowarskiej jest niższa niż zysku. Wyniosła ona w porównaniu z 2005 r. 13 proc. KP ulokowała w ubiegłym roku na rynku 12,9 mln hektolitrów. Nie ma co ukrywać, że pomogły pogoda i koniunktura w gospodarce. Taki wynik Kompanii Piwowarskiej jednak nie wystarczy. W tym roku znów chce pobić rekord i zwiększyć sprzedaż o 4-6 proc. Pomóc w tym ma rozpoczęty w 2005 r. trzyletni program wzrostu mocy produkcyjnych, obliczony na 300 mln zł. Mają one docelowo wynieść 15 mln hektolitrów (obecnie 14,7 mln). Pozwoliłoby to pokryć prawie połowę krajowego zapotrzebowania na złocisty napój.

Niech świeci słońce

Konkurenci nie zasypiają gruszek w popiele. Grupa Żywiec, numer dwa na rynku, zarobiła w ubiegłym roku 331 mln zł. Jej przychody sięgnęły 3,16 mld zł. Sprzedaż piwa wzrosła o 8 proc., do 11,05 mln hektolitrów. W tym roku Żywiec chce skoncentrować się na umacnianiu pozycji portfela marek, rozwoju sieci dystrybucji (w tym otwierania nowych piwiarni) oraz obniżce kosztów stałych.

— Na 2007 r. planujemy wzrost sprzedaży na poziomie 7 do 8 proc. Solidnie się do tego przygotowujemy, ale i tak wszystko będzie zależało od pogody — mówi Eliza Panek z Grupy Żywiec.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Białkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Kompania Piwowarska bije rekordy zysku