Ratowaniem Kompanii Węglowej, największej firmy górniczej w Polsce, zajmie się nowy prezes. Po piątkowym odwołaniu Mirosława Tarasa, firmę poprowadzi Piotr Rykala, wiceprezes ds. pracy. Ale tylko „na razie”, jak wskazują nasi rozmówcy z ministerstwa gospodarki, które nadzoruje polskie górnictwo. Można spodziewać się konkursu.

Związki chciały zmiany
Mirosław Taras utrzymał się na stanowisku ledwie pół roku, a przy okazji odwołania właściciel wystawił mu słabe referencje. „Rada nadzorcza stwierdziła nieskuteczność dotychczasowych działań zarządu w zakresie restrukturyzacji spółki” — głosi komunikat.
Byłemu już prezesowi rada zarzuciła dopuszczenie do wzrostu strat spółki, a także „niedostateczną koordynację działań zarządu oraz brak skuteczności w dialogu ze stroną społeczną”. Odwołanie Mirosława Tarasa to zresztą wyjście naprzeciw oczekiwaniom związków zawodowych Kompanii Węglowej. Domagały się odwołania, bo Taras publicznie porównywał ratowanie firmy do "reanimacji trupa" i ostrzegał, że konieczne będzie zamykanie kopalń i zwolnienia tysięcy osób (Kompania zatrudnia ponad 50 tys. ludzi). Związki okupowały w minionym tygodniu siedzibę firmy, spotkała się też z nimi premier Ewa Kopacz.
— Diagnoza postawiona przez Mirosława Tarasa była może wyrażona nadmiernie emocjonalnie, ale jest racjonalna — uważa Janusz Steinhoff, minister gospodarki w rządzie Jerzego Buzka.
Nowy prezes, nowy plan
Polskie górnictwo węgla kamiennego jest w tarapatach ze względu na wysokie koszty działania, w tym osobowe, oraz spadające ceny węgla na rynkach światowych. Z danych dla całego sektora wynika, że na każdej sprzedanej tonie surowca branża traci 37 zł. Sama Kompania Węglowa miała po półroczu 342 mln zł straty netto, a z 14 kopalń rentowne były tylko trzy. Ze względu na trudną sytuację rząd postanowił w minionym tygodniu powołać specjalnego pełnomocnika ds. restrukturyzacji górnictwa. Został nim Wojciech Kowalczyk, dotychczasowy wiceminister skarbu. Odwołanie Mirosława Tarasa to jego pierwsza decyzja. Nowy prezes będzie musiał opracować dla Kompanii Węglowej nowy plan naprawczy. Niewykluczone, że znów wróci koncepcja włączania kopalń do firm energetycznych, które z węgla korzystają. O takiej ewentualności mówił w zeszłym tygodniu Włodzimierz Karpiński, minister skarbu, nadzorujący m.in. energetykę.
OKIEM BYŁEGO MINISTRA
Odwołanie prezesa nic nie zmieni
JANUSZ STEINHOFF, minister gospodarki w rządzie Jerzego Buzka
Odwołanie szefa Kompanii Węglowej to błędna decyzja, która i tak niczego nie zmieni. Pokazuje tylko, że rząd nie ma pomysłu na górnictwo. Tymczasem czasu jest mało, zadłużenie Kompanii rośnie, cena węgla spada, a straty się pogłębiają. Bez pomocy publicznej górnictwo się nie obejdzie. Dlatego trzeba jak najszybciej opracować plan naprawczy i uzyskać zgodę Brukseli na jego wdrożenie, jak w przypadku LOT. Najsensowniejsze, w mojej opinii, byłoby przyłączenie kopalń do elektroenergetyki. Tauron ma dobre doświadczenia na tym polu.
OKIEM BYŁEGO MINISTRA
Odwołanie prezesa nic nie zmieni
JANUSZ STEINHOFF, minister gospodarki w rządzie Jerzego Buzka
Odwołanie szefa Kompanii Węglowej to błędna decyzja, która i tak niczego nie zmieni. Pokazuje tylko, że rząd nie ma pomysłu na górnictwo. Tymczasem czasu jest mało, zadłużenie Kompanii rośnie, cena węgla spada, a straty się pogłębiają. Bez pomocy publicznej górnictwo się nie obejdzie. Dlatego trzeba jak najszybciej opracować plan naprawczy i uzyskać zgodę Brukseli na jego wdrożenie, jak w przypadku LOT. Najsensowniejsze, w mojej opinii, byłoby przyłączenie kopalń do elektroenergetyki. Tauron ma dobre doświadczenia na tym polu.