Kompania Węglowa stanie na trzech nogach

Spółka pozazdrościła JSW. Ale zanim sama trafi na giełdę, zainwestuje w węgiel koksowy i energetykę.

Spółka pozazdrościła JSW. Ale zanim sama trafi na giełdę, zainwestuje w węgiel koksowy i energetykę.

Spółka nie zamierza zostać w II lidze — mówi Joanna Strzelec-Łobodzińska, nowa szefowa Kompanii Węglowej (KW). Dlatego śladem Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW), która zadebiutowała wczoraj, wybiera się na GPW.

— To jednak dość odległa perspektywa, bo najpierw trzeba uporządkować firmę. Mam nadzieję, że prywatyzacja będzie realna pod koniec kadencji zarządu, czyli za trzy lata —mówi prezes KW.

Porządki w KW poprzedzi nowa strategia, nad którą zarząd kończy prace. Dokument powinien być gotowy na przełomie sierpnia i września. Prezes zapowiada głębokie zmiany, które mają m.in. doprowadzić do uproszczenia struktury i procedur oraz uporządkowania kosztów. Dzięki temu przed prywatyzacją zarząd będzie mógł poprawić wyniki.

 

Więcej koksu

W odróżnieniu od JSW, głównym biznesem KW jest węgiel energetyczny, który dla spółki z Jastrzębia, wyspecjalizowanej w węglu koksowym, jest tylko marginesem działalności. Węgiel koksowy, wykorzystywany głównie przez przemysł stalowy, jest droższy i pozwala realizować wyższe marże, ale też znacznie bardziej narażony na wahania koniunktury. KW wydobywa go, ale niewiele.

— Sprzedajemy 2-3 mln ton węgla koksowego rocznie, co daje nam 20-procentowy udział w krajowej sprzedaży — wyjaśnia prezes KW.

Realizacja nowej strategii ma te proporcje zmienić.

— Z pewnością nie będzie to pół na pół, ale zamierzamy zwiększyć udział węgla koksowego. Dysponujemy potencjałem w postaci złóż. Ich uruchomienie będzie jednym z głównych kierunków inwestycyjnych w naszej strategii. To będzie nasza druga noga — zapowiada szefowa KW.

 

Optymistyczny scenariusz

Nowa polityka firmy będzie oparta na nowych fundamentach. KW ma inne spojrzenie na przyszłość branży. To zmiana o 180 stopni.

— W przeciwieństwie do poprzedników nie zakładamy ograniczania wydobycia, lecz jego zwiększanie lub przynajmniej utrzymanie. Choć unijna polityka nie sprzyja węglowi, jesteśmy zdania, że raczej ubogiej w surowce Unii na dłuższą metę nie będzie stać na to, żeby rezygnować z paliwa, którego ma pod dostatkiem. Liczymy też na rozwój czystych technologii węglowych. Te, które obecnie są znane, nie mają jeszcze komercyjnego zastosowania i nie wiadomo, czy zostaną wdrożone na szerszą skalę —mówi prezes KW.

Do zmiany scenariusza na bardziej optymistyczny skłoniły spółkę także bieżące tendencje na rynku.

— Tegoroczne umowy realizujemy, wyprzedzając harmonogramy. To oznacza, że pod koniec roku odbiorcom, którzy zakontraktowali za mało, może zabraknąć węgla. To dla nas szansa na dodatkowy zysk, który po pięciu miesiącach wynosił już 245 mln zł netto, przy 4,9 mld zł przychodów ze sprzedaży węgla. Na koniec roku zapewne poprawimy wynik netto, choć trudno o precyzyjną prognozę, bo mogą pojawić się też dodatkowe koszty związane ze zwiększaniem wydobycia — zastrzega prezes.

Kolejnym powodem, który skłonił KW do zmiany prognoz na bardziej optymistyczne, są zapowiedzi firm energetycznych dotyczące budowy bloków węglowych. KW sama również zamierza zainwestować w energetykę.

— Szczegóły ujawnimy w nowej strategii. Chcemy, żeby produkcja energii była naszą trzecią nogą — zapowiada szefowa KW.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kompania Węglowa stanie na trzech nogach