Kompromis ws. ulg Busha dodaje animuszu bykom

MWIE
opublikowano: 2010-12-07 17:16

Po dwóch dniach pozbawionych wyraźnej tendencji we wtorek na rynki powróciły wzrosty.

Znacznie lepiej wiodło się inwestorom z antypodów. Główny indeks giełdy w Sydney wzrósł o 0,8 proc. po tym, jak krajowy bank centralny powstrzymał się przed podwyżką stóp procentowych.

Inwestorów zza oceanu rozruszała informacja o tym, że prezydent Obama zapowiedział, że zgodzi się na przedłużenie obowiązywania ulg podatkowych administracji Busha o dwa lata. Dotychczas demokraci nie zgadzali się na objęcie niższymi stawkami podatkowymi najbogatszych Amerykanów, co groziło podwyżką podatków w najmniej odpowiednim momencie.

W rezultacie na otwarciu giełdy nowojorskiej indeks S&P 500 znalazł się na kolejnym ponaddwuletnim maksimum. Pozytywnie przyjęto także informację o tym, że amerykański skarb pozbył się resztki pakietu akcji Citigroup. To oznacza normalizowanie się sytuacji w największej gospodarce świata.

Rynek w górę ciągnęły kursy spółek z sektora wydobywczego i paliwowego. Osłabienie dolara wypchnęło na nowe historyczne rekordy ceny miedzi i złota. Z kolei za ropę naftową płacono najwięcej od ponad dwóch lat. W rezultacie Freeport w pierwszych minutach handlu zyskiwał 2,5 proc., a Chevron był na 1 – proc. plusie.