Komunikat Fed pomógł walucie USA

Jacek Jurczyński
opublikowano: 2003-08-14 00:00

Środowa sesja przyniosła lekkie osłabienie złotego. Spadek notowań polskiej waluty był prawdopodobnie spowodowany przeceną na rynku obligacji. Niższe ceny polskich obligacji to z kolei efekt wyprzedaży tych papierów na rynkach międzynarodowych. We wtorek dolar kosztował około 3,87 zł. Wczoraj cena wzrosła w okolice 3,88- -3,89 zł. Cena euro nie uległa większym zmianom — kurs EUR/PLN pozostawał przez większą część sesji w przedziale 4,36-4,38, czyli na podobnym poziomie jak podczas sesji wtorkowej.

Dolar wzmocnił się do złotego również z powodu spadku kursu EUR/USD, w nocy z wtorku na środę w okolice poziomu 1,1220 po publikacji krzepiącego komunikatu po posiedzeniu Fed. Poza porannym wzrostem kursu USD/PLN na rynku nie działo się wiele. Dzisiejsza sesja może okazać się ciekawsza ze względu na publikację danych o lipcowej inflacji. O godz. 17.00 dolar wyceniany był na 3,8830 zł, a euro na 4,3700 zł, co oznacza odchylenie od dawnego parytetu na poziomie minus 3,73 proc.

Złoty w dalszym ciągu powinien pozostawać w trendzie bocznym. Kurs USD/PLN oraz EUR/PLN powinny poruszać się w ślad za kursem EUR/USD. Odchylenie od parytetu powinno oscylować przy poziomie -3,5 proc. W dalszym ciągu uważamy, że ze względu na obecne poziomy kursów w połączeniu z niską zmiennością jest teraz dobry moment na kupno opcji walutowych przez przedsiębiorców narażonych na negatywne skutki wzrostu cen walut obcych.

W Azji notowania dolara do jena po posiedzeniu Fed wzrosły. Kurs USD/JPY wzrósł w nocy z wtorku na środę z poziomu 118,40 w okolice 119,20. Od środy rano dolar oddawał jednak konsekwentnie zdobyte dzień wcześniej terytorium. Po południu notowania amerykańskiej waluty spadły w okolice 118,80. Publikacja lepszych od oczekiwań danych o sprzedaży detalicznej w USA spowodowała wzrost kursu w okolice poziomu 119,40. O godz. 17.00 dolar wyceniany był na 119,39 JPY. Dolar powinien próbować szukać dalszych możliwości wzrostów. Naszym zdaniem, kurs powinien pozostawać powyżej 119,00 i przeprowadzić atak na poziom 120,00.

W Europie środa upłynęła pod znakiem reakcji na decyzję amerykańskiego banku centralnego Fed, który — zgodnie z oczekiwaniami rynku — nie zmienił we wtorek wieczorem czasu polskiego parametrów polityki pieniężnej. Przebieg sesji na rynku walutowym był interesujący. Komentarz Fed, wydany po posiedzeniu, spowodował przyśpieszone bicie serca u dolarowych byków. Informacja, że stopy procentowe mają pozostać na niskim poziomie jeszcze przez pewien czas, spowodowała zwiększone zakupy amerykańskiej waluty.

Pozytywnie zareagowały również giełdy. Notowania euro spadły w szybkim tempie. W ciągu kilku godzin po posiedzeniu Fed kurs euro wobec dolara znalazł się na poziomie 1,1220. Przed posiedzeniem notowania waluty europejskiej utrzymywały się w przedziale 1,1280-1,1300 USD.

W środę jednak euro powoli odrabiało straty. Godzina po godzinie kurs EUR/USD uparcie piął się w górę. Po południu euro warte było już 1,1280 USD. Aż o godz. 14.30 opublikowano dane z USA o wielkości sprzedaży detalicznej w lipcu. Okazało się, że sprzedaż wzrosła o 1,4 proc. wobec oczekiwań na poziomie 0,9 proc. Lepsze dane wzmocniły dolara. Kurs EUR/USD po publikacji danych zaczął spadać, aby jeszcze przed godz. 15.00 znaleźć się w okolicach 1,1250. O godz. 17.00 euro wyceniane było na 1,1251 USD.

Notowania euro do dolara mają szanse na dalsze spadki. Naszym zdaniem, kurs EUR/USD może ponownie przetestować poziom 1,1220. Jego złamanie powinno przynieść spadek kursu poniżej 1,1200. Wiele zależy jednak od kolejnych informacji dotyczących perspektyw wzrostu największej gospodarki świata. Wiadomości dobre dla gospodarki USA będą dobre i dla dolara.