Koncern reaguje na spadek cen ropy

Maciej Zbiejcik
20-03-2000, 00:00

Koncern reaguje na spadek cen ropy

Po kilku z rzędu podwyżkach cen paliw przyszedł czas na obniżkę. W minioną sobotę Polski Koncern Naftowy zdecydował się przecenić paliwa o 1-6 gr na litrze.

ZACHĘTĄ do tego była korekta na światowych rynkach ropy i jej produktów.

W ubiegłym tygodniu notowania ropy z dnia na dzień traciły na wartości. Jeszcze niedawno na londyńskiej giełdzie kosztowała przeszło 32 dolary za baryłkę, by potem w krótkim czasie stracić kilka dolarów na wartości. Wystarczyło kilka dni, aby ta tendencja przeniosła się na nasz rynek.

POLSKI Koncern Naftowy trzeci raz w tym roku postanowił obniżyć ceny paliw. W sobotę olej napędowy pochodzący z koncernu staniał o 6 gr/l w transporcie kolejowym i o 5 gr/l w autocysternach. Etylinę 94A (z dodatkiem alkoholu) i benzynę bezołowiową Eurosuper 95 przeceniono o 1gr/l w transporcie kolejowym i o 2 gr/l w autocysternach. Wreszcie benzyna bezołowiowa Super Plus 98 stanieje o 1 gr/l w autocysternach.

TYMCZASEM jeśli potwierdzą się przypuszczenie wielu specjalistów, to w nadchodzącym okresie możemy spodziewać się postępującej korekty na światowym rynku paliw. W tej chwili mało kto wierzy, że notowania ropy mogą zbliżyć się, a tym bardziej ponownie pokonać poziom 30 dolarów za baryłkę. Bliższy spełnienia wydaje się scenariusz, w którym sprawdzą się zapowiedzi analityków o spadku cen ropy. Na początku kwietnia ceny ropy naftowej powinny obniżyć swoje notowania do poziomu nawet 23-25 dolarów za baryłkę. Taka przecena na zagranicznych giełdach dałaby podstawy naszym rafineriom do zredukowania cen.

JEDNAK tak naprawdę rynek paliw wyczekuje na rozstrzygnięcia, jakie mają zapaść 27 marca na posiedzeniu krajów OPEC. Pierwszego kwietnia bieżącego roku upływa termin obowiązywania porozumienia o ograniczeniu światowej podaży ropy naftowej, które kraje eksportujące ten surowiec przyjęły w marcu 1999 roku. Tylko zdecydowany wzrost limitów może doprowadzić do wyraźnej korekty notowań ropy i jej produktów.

NA DZIEŃ obecny wydaje się pewne rozszerzenie limitów wydobywczych o 1,5 mln ton ropy naftowej dziennie. Aby zdecydowanie rozwiązać problem wzrostu cen ropy należałoby podnieść limity wydobywcze o co najmniej 2,5 do 3 mln baryłek dziennie. Pozwoliłoby to Stanom Zjednoczonym uzupełnić nadwątlone w ostatnich miesiącach zapasy ropy. O tym, jak bardzo USA zależy na zwiększeniu produkcji przez kraje OPEC świadczy zaangażowanie w tę sprawę władz amerykańskich z prezydentem na czele.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Surowce / Koncern reaguje na spadek cen ropy