Koncerny chcą kontroli plantatorów

opublikowano: 15-04-2014, 00:00

Wpływy z akcyzy spadają, a szara strefa ma się dobrze. Rozwiązaniem mogą być kontrole upraw tytoniu

Palacze tytoniu co roku przekazują do budżetu grubo ponad 20 mld zł, a jednocześnie uszczuplają jego potencjalne wpływy o niemal 5 mld zł, kupując przemycane papierosy i nielegalny tytoń do palenia. Tymczasem pieniędzy z akcyzy od kilkunastu miesięcy regularnie ubywa — w lutym tego roku wpływy z tego tytułu wyniosły 1,419 mld zł, o 2,5 proc. mniej niż rok wcześniej.

Zobacz więcej

Polska jest drugim w Europie producentem tytoniu, a według branżowych szacunków jego uprawa daje pracę 60 tys. osób. Większość produkcji trafia na eksport i do polskich fabryk, ale liście znajdują też drogę na stragany, gdzie zrobiona z nich paczka jest czterokrotnie tańsza od legalnej. [FOT. ISTOCK]

Walka z tytoniową szarą strefą to jeden z priorytetów resortu finansów. Zgodnie z ogłoszonym przez Służbę Celną w grudniu „Strategicznym planem kontroli na 2014 r.”, papierosy zajmują pierwszą pozycję w „hierarchii obszarów Centralnego Rejestru Ryzyka”, a tytoń do palenia jest w niej drugi.

W branży tytoniowej słychać jednak opinie, że skuteczność celników pozostawia wiele do życzenia, a pod ich nosem rozrastają się nowe gałęzie nielegalnego rynku, m.in. w związku z rosnącą dostępnością suszu tytoniowego.

Suszenie budżetu

Susz tytoniowy — czyli, zgodnie z definicją, „tytoń, który nie jest połączony z żywą rośliną i nie jest jeszcze wyrobem tytoniowym, bez względu na wilgotność” — od ubiegłego roku obciążony jest akcyzą, ale obrót nim, zdaniem branży, w dużej mierze nadal jest niekontrolowany.

— Kontrole na straganach i wyrywkowe sprawdzanie na granicach nic nie dadzą — potrzebne są rozwiązania systemowe, czyli zaostrzenie kar za przemyt i wprowadzenie kontroli upraw, by zacząć od przyczyny zjawiska, czyli łatwego nabywania nielegalnych liści tytoniowych wprost od plantatorów — twierdzi przedstawiciel jednego z koncernów tytoniowych. Koncerny powołują się m.in. na przykład Bułgarii — tam od początku kwietnia tego roku wszyscy plantatorzy muszą przekazywać ministerstwu rolnictwa dane o obszarze upraw, wolumenie produkcji, kontraktach z odbiorcami itp.

Podobne pomysły w Polsce — gdzie tytoń uprawiany jest, według szacunków Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, w 12,5 tys. gospodarstw — wysuwano dwa lata temu, ale konkretnych rozstrzygnięć do tej pory nie ma. Służba Celna zapewnia jednak, że dzięki akcyzowym przepisom obowiązującym od początku 2013 r. ogranicza wykorzystanie nieprzetworzonych liści tytoniu do nielegalnej produkcji papierosów.

„W oparciu o nowe podstawy prawne Służba Celna przeprowadziła działania kontrolne, ukierunkowane na miejsca dystrybucji suszu tytoniowego funkcjonujące do końca 2012 r. Działania te wykazały, że w większości przypadków zmiana przepisów doprowadziła do zakończenia lub zmiany profilu działalności prowadzonej w tych miejscach.

Zabezpieczono łącznie 14 różnego rodzaju urządzeń do cięcia surowca tytoniowego, jak również profesjonalne maszyny do produkcji papierosów, ponad 12 ton suszu tytoniowego, 2860 kg krajanki tytoniowej, 345 kg tytoniu oraz około 86 tys. sztuk papierosów” — informuje biuro prasowe resortu finansów.

Dzięki ubiegłorocznym doświadczeniom resort doprecyzował od 1 stycznia 2014 r. ustawową definicję suszu, by rozbieżne interpretacje nie pozwalały na uniknięcie opodatkowania. Celnicy częściej też zaglądają na strony internetowe.

„Zdelegalizowanie detalicznej sprzedaży suszu tytoniowego spowodowało przeniesienie części tej działalności do internetu, w którym umieszczane są oferty, natomiast zamówiony towar przesyłany jest z wykorzystaniem poczty i firm kurierskich. Służba Celna praktycznie na bieżąco monitorowała w 2013 r. internet pod kątem zagrożeń wynikających z wprowadzenia reglamentacji suszu tytoniowego w wyniku czego dokonane zostały 11 626 ujawnienia, w których zajęto łącznie ponad 48 ton tytoniu” — informuje biuro prasowe.

Na pytania o możliwość wprowadzenia szczegółowego rejestru plantatorów na wzór bułgarski ministerstwo nie odpowiedziało.

Nielegalne miliardy

Jak duża jest tytoniowa szara strefa w Polsce? Najczęściej wykorzystywane szacunki pochodzą z przygotowywanego przez KPMG ogólnoeuropejskiego raportu Project Star, finansowanego przez koncern Philip Morris, a od tego roku przez wszystkie cztery koncerny tytoniowe. Na tych danych opiera się też polski resort finansów.

Zgodnie z nimi szara strefa to około 13 proc. rynku, czyli ponad 6 mld papierosów rocznie. Oznaczałoby to, że tylko w 2012 r. straty budżetu na nieopłaconej akcyzie i VAT przekroczyły 2,75 mld zł. Do tego dochodzi nielegalny rynek tytoniu do palenia. Według KPMG, to 6 tys. ton tytoniu, z którego można wyprodukować 6 mld papierosów — roczne straty budżetowe z tego tytułu resort finansów szacuje na 1,93 mld zł.

Apele i oskarżenia

Branża już kilka razy występowała z postulatami zaostrzenia kar za przemyt — m.in. rok temu Krajowe Stowarzyszenie Przemysłu Tytoniowego (zrzesza cztery koncerny) apelowało do resortu finansów o rozszerzenie uprawnień służby celnej i zaostrzenie kar dla przemytników, a także wprowadzenie nadzoru nad obrotem maszynami do produkcji wyrobów tytoniowych. Jednocześnie koncerny są często oskarżane o czerpanie profitów z szarej strefy — przemycane do Polski papierosy pochodzą bowiem także z ich fabryk za wschodnią granicą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Koncerny chcą kontroli plantatorów