Koncerny powalczą o wapień Trzuskawicy
Polską kopalnię chcą przejąć Feltz, Nordchalk, Lhoist, Lafarge i Górażdże
Rozpoczęła się długo wyczekiwana prywatyzacja kopalni Trzuskawica z podkieleckiej Sitkówki. Być może już za miesiąc będzie znana krótka lista inwestorów.
Walka o złoża wapienia należące do Trzuskawicy już trwa. Wczoraj upłynął termin składania odpowiedzi na zaproszenie do rokowań, dotyczących zakupu pakietu akcji największej krajowej kopalni tego surowca. Zainteresowani musieli zadeklarować chęć objęcia co najmniej 10 proc. akcji spółki. Resort skarbu ma teraz miesiąc na rozpatrzenie wstępnych ofert.
Wielu do kruszywa
Obserwujemy bardzo duże zainteresowanie zagranicznych potentatów. Nie jest to zaskoczeniem, zważywszy na znaczenie przedsiębiorstwa. Kupnem udziałów w trzuskawickiej firmie od dawna zainteresowani są m.in. niemiecki Feltz i skandynawski Nordchalk. Prawdopodobnie w szranki stanęły także koncerny już obecne na polskim rynku, które dążą do powiększenia swojego kawałka tortu — francuscy potentaci — Lhoist i Lafarge oraz spółka Górażdże — kontrolowana przez Heidelbergera i CBR. Jednak tę informację zweryfikuje dopiero krótka lista inwestorów, którą poznamy najwcześniej za miesiąc.
Wapienna żyła złota
Największą zaletą Trzuskawicy są dobrej jakości złoża wapienia, zaliczane do najlepszych w Polsce. Jednym z atutów kopalni jest nie eksploatowane złoże Sobków. Wydobycie wstrzymywał do tej pory brak kapitału, który jest niezbędny do pełnego wykorzystania pokładów. Do tego potrzebny jest właśnie silny inwestor. Jego zdobycie umożliwi również realizację innych planów zarządu kopalni — zwłaszcza tych, które dotyczą wprowadzenia na rynek nowych produktów.
Coraz ciaśniej na rynku
Modernizacja kopalni nie jest kaprysem, lecz koniecznością. Na rynku panuje coraz silniejsza konkurencja. Szczególnie groźnym uczestnikiem tej gry jest francuski koncern Lhoist, największa firma wapiennicza na świecie. Krajowi przedstawiciele branży skarżą się na francuską konkurencję cenową. Lhoist zdobył do tej pory blisko 40-proc. udział w rynku.
Co trzecia tona
Na razie Trzuskawica odpiera ataki. Świadczy o tym utrzymanie dotychczasowej pozycji — do zakładu należy ok. 33 proc. rynku. O przyszłości przedsiębiorstwa zadecydują najbliższe lata. Zapotrzebowanie ze strony głównych nabywców może się zmniejszyć. Obserwatorzy rynku wśród niekorzystnych zjawisk wymieniają utrzymujący się zastój w budownictwie mieszkaniowym, rolnictwie, oraz malejącą produkcję hutnictwa i przemysłu chemicznego.
ZPW Trzuskawica to jeden z największych polskich producentów wapna, mączek wapiennych, kamienia i kruszyw oraz nawozów wapniowych. Najtrudniejszy dla spółki był początek lat 90. Od kilku lat wydobycie wapienia w zakładach utrzymuje się na podobnym poziomie (około 3 mln ton rocznie).