Koncert życzeń w mieszkaniach na wynajem

opublikowano: 09-09-2022, 14:15
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Miejsce na eventy, salka do medytacji, ogródek pod uprawy – takie m.in. udogodnienia na luksusowym osiedlu PRS wyobrażamy sobie, gdy nie tłumimy marzeń.

Znak czasów:
Znak czasów:
Chcemy żyć we wspólnotach, z którymi się utożsamiamy. Nie chodzi o getto, bo osiedla są dziś otwarte. Chodzi o udogodnienia ułatwiające funkcjonowanie, podnoszące jakość życia – mówi Kinga Nowakowska, członkini zarządu Capital Parku.
Photographer: Weronika Markiewicz

Do popuszczenia wodzów fantazji namówiła kilkudziesięciu użytkowników LinkedIna Kinga Nowakowska, członkini zarządu Capital Parku, m.in. dewelopera kompleksów Royal Wilanów i Fabryka Norblina. Na osiedlu mieszkań na wynajem dla młodych singli zaproponowała w przestrzeniach wspólnych m.in. dobrze wyposażoną dużą kuchnię ze stołami do wspólnego biesiadowania, pralnię i suszarnię, bilard, piłkarzyki, lotki, gry planszowe, miejsce dla DJa i dobre nagłośnienie, Beer Wall... na żetony, dobrze wyposażoną salę do ćwiczeń.

Sąsiedzi i przyjaciele:
Sąsiedzi i przyjaciele:
W pełni wyposażona duża kuchnia ze stołami do wspólnego biesiadowania wpisuje się w ideę współdzielenia.
Bernard Bodo

W odpowiedzi posypały się pomysły innych użytkowników związane z ideą współdzielenia („czas na kupowane i posiadane na własność mija”), np. stacje rowerowe czy samochody na godziny. Inny modny trend – zero waste – zaowocował podpowiedzią, by na osiedlu znalazły się lodówka na artykuły, których nie damy rady zjeść i chcemy się podzielić, szafa na ubrania, biblioteka tradycyjna lub mobilna. Pojawiła się też przestrzeń eventowa z pełnym wyposażeniem i możliwością kateringu, do której mieszkańcy mogą zapraszać znajomych także spoza osiedla. Na bogato.

– Szukałam dodatkowych inspiracji do projektu, o którym dopiero zaczynamy myśleć – przyznaje Kinga Nowakowska pytana o cel rozpętania dyskusji.

Czy było coś, co ją zaskoczyło i z entuzjazmem przyjęła jako godne realizacji?

– Tak. Pojawiła się np. propozycja usług związanych z wyprowadzaniem psów i opieka nad zwierzętami podczas dłuższej nieobecności właścicieli. Tę potrzebę potwierdził niejako artykuł w prasie, jaki niedawno czytałam. Jak wynika ze statystyk, to milenialsi posiadają najwięcej zwierząt domowych w Polsce: aż 32 proc. ma czworonoga – mówi Kinga Nowakowska.

Petsitter:
Petsitter:
Zdaniem użytkowników LinkedIna na osiedlu mieszkań na wynajem przydałyby się usługi związane z wyprowadzaniem psów i opieka nad zwierzętami podczas dłuższej nieobecności właścicieli.
Adobe Stock

Innym zaskoczeniem okazał się dla niej coworking. Nie wyobrażała sobie, że po skończonej pracy młodzi będą tęsknili za biurem tak bardzo, by jeszcze chcieć współdzielonej przestrzeni do pracy w budynku, w którym mieszkają.

– Oczywiście świetny pomysł na obecne czasy. Kupujemy go – mówi członkini zarządu Capital Parku.

Dla rodzin z dziećmi

Atrakcja:
Atrakcja:
Na osiedlu dla rodzin nie może zabraknąć bezpiecznego placu zabaw.
Adobe Stock

Coworking okazał się też ważny dla uczestników kolejnej dyskusji, której katalizatorem było osiedle mieszkań na wynajem dla zamożnych rodzin z dziećmi. W wymyślonym przykładowym kompleksie pojawił się superbezpieczny plac zabaw dla dzieci, boiska do piłki, kosza, siatkówki i trampoliny wkopane w ziemię, mały skate park i ścianka wspinaczkowa, miejsce na grządki i uprawy własnych warzyw, ule, drzewa owocowe, truskawki, poziomki, maliny, jeżyny i... łąka. Dla dorosłych byłaby w budynku biblioteka z kominkiem, sala kinowo-telewizyjna, bilard i kawiarnia, basen z siłownią oraz miejsce na ognisko i zewnętrzny grill.

Zamiast pralki w domu:
Zamiast pralki w domu:
Młodzi single chcieliby też współdzielić pralnię i suszarnię.
Eduard Goricev

Mimo wątpliwości, czy zamożni ludzie mający już dzieci będą poszukiwali czegoś na wynajem, tu również posypały się podpowiedzi. Wiata do majsterkowania, mały warsztacik, szklarnia, w której można organizować prywatne imprezy, urodziny, obiad ze znajomymi, albo popracować w innym otoczeniu niż z biurka w mieszkaniu, pracownia artystyczna…

– Wiadomo, że wszystkiego nie da się zrobić, ale przy skali np. 300 mieszkań niektóre rzeczy powinny być osiągalne niewielkim kosztem – ocenia Kinga Nowakowska.

Jej zdaniem deweloperzy dzięki nowej na rynku formule PRS (private rented sector – mieszkania na wynajem instytucjonalny) mogą zrobić dziś dużo więcej, niż tylko wybudować budynek i sprzedać mieszkania – mogą je teraz wynajmować. Pozostawienie budynków na długo we własnym portfelu sprawia, że przestrzeń traktuje się bardziej kompleksowo i funkcjonalnie. Jako przykład takiego podejścia podaje wielofunkcyjne projekty biurowo-usługowo-handlowo-kulturalne takie jak Fabryka Norblina, Koneser, Browary Warszawskie, Elektrownia Powiśle czy Koszyki w Warszawie – często połączone z rewitalizacjami – w których deweloperzy starali się przewidzieć różne potrzeby współczesnych użytkowników.

Siłownia:
Siłownia:
Dobrze wyposażona sala ćwiczeń także byłaby mile widziana na osiedlu mieszkań na wynajem dla młodych singli.
Adobe Stock

Pytana, czy myśląc o osiedlu pod kątem młodych singli albo rodzin z dziećmi, nie traci się owej różnorodności, jaką przyciągają przestrzenie wielofunkcyjne, zwraca uwagę na różne potrzeby tych grup.

– Wartością dodaną osiedla dla mających dzieci będzie wielki plac zabaw, blisko zieleń, niekoniecznie w sercu miasta. Młodzi balangowicze, którzy się martwią, jak dojść po paru drinkach do domu, mają zupełnie inne potrzeby. Chcemy żyć we wspólnotach, z którymi się utożsamiamy. Nie chodzi o getto, bo takie osiedla są dziś otwarte. Chodzi o udogodnienia ułatwiające funkcjonowanie, podnoszące jakość życia – mówi Kinga Nowakowska.

PRS obecnie

Tradycyjna lub mobilna:
Tradycyjna lub mobilna:
Inny modny trend – zero waste – zaowocował m.in. podpowiedzią, by na osiedlu znalazła się biblioteka.
Dusan Petkovic

Na razie nie mamy jeszcze w Polsce luksusowych osiedli PRS. Wspomniana granica 300 lokali w jednym miejscu, po której koszty ekstra udogodnień mogłyby się rozłożyć, nie podnosząc dramatycznie czynszów, pozostaje w sferze marzeń inwestorów. Aktualnie na rynku brakuje również projektów PRS premium.

– Na osiedlach PRS znajdują się mieszkania w różnych metrażach, choć faktycznie przeważają kawalerki i mieszkania dwupokojowe, które stanowią 80-85 proc. wszystkich lokali. Mamy w Polsce budynki z luksusowymi mieszkaniami, basenami, sauną czy usługą concierge, ale nie są dostępne w formule najmu instytucjonalnego – mówi Przemysław Dobieszyński z działu zarządzania nieruchomościami w firmie MVGM, która zarządza ponad 1,6 tys. lokali różnych funduszy.

Gry:
Gry:
Piłkarzyki w przestrzeniach wspólnych? Użytkownicy LinkedIna przyklasnęli temu pomysłowi.
Ivanko Brnjakovic

Według niego na osiedlu PRS powinna znajdować się recepcja, by najemca mógł w jednym miejscu załatwić wszystkie problemy związane z mieszkaniem i uzyskać pomoc w podstawowych sprawach, bo to wyróżnia PRS od najmu prywatnego. Właściciel lub zarządca powinien zaoferować również aplikację mobilną służącą do komunikacji z mieszkańcami i dającą możliwość załatwiania spraw np. związanych z drobnymi naprawami. Może być także dostępna – i coraz częściej jest – usługa concierge w aplikacji przydatna, gdy najemca chce np. zamówić opiekunkę do dziecka czy kupić bilet.

– Na razie taka usługa nie cieszy się dużym powodzeniem. W ostatnich kilku latach widziałem trzy zlecenia w puli najmu kilku tysięcy mieszkań. PRS-y to nie hotele, w których taka usługa dobrze się sprawdza. Najemcy to osoby, które tak jak większość z nas, jeśli szukają pomocy to raczej z polecenia, po znajomości lub oczekują od operatora informacji, gdzie znajdą taką usługę w okolicy – tłumaczy Przemysław Dobieszyński.

Coworking:
Coworking:
Pojawiła się też potrzeba współdzielonej przestrzeni do pracy w budynku mieszkalnym.
Adobe Stock

Zdaniem menedżera MVGM wynajem mieszkania na osiedlu PRS również w przyszłości nie będzie bardzo drogi, bo nikt nie będzie chciał korzystać z takiej oferty. Ocenia, że gdy skończy się nadzwyczajny okres niedoborów w najmie związany uchodźcami wojennymi z Ukrainy, zacznie się konkurencja PRS-ów z prywatnymi wynajmującymi, którzy nie przejmują się przeglądami, konserwacją i których lokale są dzięki temu tańsze. Za opiekę biura czy ekipy technicznej klienci są gotowi zapłacić więcej, ale nie dużo więcej.

Przemysław Dobieszyński zwraca też uwagę, że wiele udogodnień atrakcyjnych dla jednej grupy mieszkańców w praktyce powoduje konflikty z innymi grupami. Kiedy jedni się bawią przy grillu, inni ślą skargi do operatora. Dlatego miejsca spotkań, place zabaw itp., zarówno w budynkach, jak i w plenerze, muszą być odpowiednio zaprojektowane i wyizolowane.

Szczęśliwi mieszkańcy

Z własnej grządki:
Z własnej grządki:
Ogródek na luksusowym osiedlu PRS to udogodnienie, które przychodzi na myśl jako jedno z pierwszych.
materiały prasowe

Duże badania dotyczące czynników sprawiających, że jesteśmy szczęśliwi, mieszkając w naszej okolicy, przeprowadzili ostatnio Otodom i ThinkCo. Zapytano o to 36 tys. osób z największych polskich miast. Uczestnicy badania określali swoje zadowolenie z takich rzeczy, jak komunikacja miejska i dojazd, bezpieczeństwo, zadbanie i czystość, infrastruktura dla dzieci, infrastruktura dla zwierząt, dostępność sklepów, miejsca rekreacji, dostęp do opieki zdrowotnej, środowisko naturalne, dostęp do rozrywki i kultury, relacje sąsiedzkie (wspólnota) i koszty życia.

– Badania, które pokazują, czego potrzebuje człowiek, żeby być szczęśliwym w mieście, dzielnicy, okolicy i w swoim domu są bardzo ważne dla deweloperów, a jeszcze bardziej dla PRS. Ci, którzy kupują mieszkanie, podejmują decyzję raz na wiele lat, a ci, którzy wynajmują, podejmują ją co roku, a w praktyce na co dzień – mówi Tomasz Bojęć, partner zarządzający ThinkCo.

Podkreśla, że szczęście jest subiektywne. Można się czuć szczęśliwym, mając w pobliżu zieleń, ale ile tej zieleni wystarczy do szczęścia, to już indywidualna sprawa – jednemu potrzeba bliskości lasu, inny cieszy się skwerkiem z jednym drzewem.

– Z tych badań ilościowych i innych, już jakościowych, wynika, że najważniejsze są dla nas trzy czynniki: zieleń, bliskość rozumiana jako możliwość szybkiego dotarcia do poszukiwanych usług, i jasne mieszkanie. Oczywiście przy zastrzeżeniu, że każdy inaczej ocenia, jak blisko trzeba mieć do pracy, by być szczęśliwym – mówi Tomasz Bojęć.

Ścianka wspinaczkowa:
Ścianka wspinaczkowa:
Udogodnienia związane z możliwością uprawiania sportów znalazły się wysoko na liście marzeń.
POPROTSKIY ALEXEY

Natomiast odnosząc się już do konkretnych rozwiązań, przyznaje, że niektóre stały się palącą potrzebą, np. mały coworking po doświadczeniu pandemii, a inne mogą przysporzyć więcej kłopotów. Na przykład automaty z piwem na żetony uważa za pomysł dobry być może w akademiku, ale nie na osiedlu PRS. Również samo profilowanie osiedli pod kątem młodych singli i rodzin może być niekorzystne. Nawet akademiki na Zachodzie traktowane są najczęściej jako startery – w Holandii dotowane są do pierwszego roku studiów, potem należy się usamodzielniać i integrować społecznie, np. wynajmując wspólnie z innymi mieszkania na zwykłych osiedlach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane