Końcówka sesji w USA tchnęła optymizmem

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2002-05-22 22:07

Dopiero w ostatniej godzinie handlu strach przed kolejnymi atakami terrorystycznymi przestał paraliżować poczynania inwestorów w USA. Indeksy błyskawicznie odrobiły straty, a dzięki optymistycznym prognozom analityków zakończyły środę na plusie.

Mieszane nastroje panują w branży biotechnologicznej. Za niedowartościowane akcje jej przedstawicieli uznali specjaliści z J.P.Morgan i Bear Stearns. Mocno spadła za to wycena Biogena, którego lek został zakwestionowany przez władze USA.

Po obniżeniu prognoz dla producentów oprogramowania przez Goldman Sachs spadły kursy Siebel Systems, Ariba I VeriSign. Wyjątkiem były udziały PeopleSoft, które mocno ostatnio potaniały na skutek wadliwych ksiąg spółki. To skłoniło analityków CS First Boston do podniesienia ich rekomendacji.

W zupełnie odmiennych nastrojach są udziałowcy WorldCom. Dzięki transakcjom wewnątrz grupy, telekom zaoszczędzi 284 mln USD rocznie na dywidendach. Giełda zareagowała 15-proc. zwyżką kursu spółki.

Drugi dzień z rzędu mocno podrożały papiery Forda. Po wtorkowym podwyższeniu rekomendacji przez Merrill Lynch, w środę podobnie zrobił Banc of America.

Coraz tańszy jest Citigroup, który poinformował o zamiarze przejęcia za 5,8 mld USD Golden State Bancorp. Spółka-cel zwiększyła wycenę o 7 proc.

Kilkanaście procent stracili udziałowcy Gap, sprzedawcy ubrań. Rynek zareagował w ten sposób na odejście prezesa spółki i obniżenie rekomendacji przez Merrill Lynch.

ONO