Czasy kiedy BSK był samotną wyspą szczęścia mają się ku końcowi. Piątkowy długi, czarny korpus dzienny jest tego zapowiedzią. Drugim niepokojącym sygnałem jest przełamanie 10-miesięcznej opadającej linii oporu przez dzienny DI-. Podobny sygnał wyprzedził spadek PEKAO.
Na razie dzienna średnia VAMA10 została tylko naruszona, ale sam fakt dotknięcia jej po 4-miesięcznej przerwie jest również sygnałem ostrzegawczym. BŚK od innych banków jest płytszy, łatwiej go zatem zainteresowanym podtrzymać, chociaż sens takiej operacji w obliczu rosnącej liczby atrakcyjniej wycenionych spółek jest wątpliwy. Średnia ważona z 20 sesji wyznaczająca środek tygodniowej wstęgi znajduje się przy 381 zł. Blisko tego poziomu powinna być wyznaczona linia obrony. Jej pokonanie oznaczałoby spadek przynajmniej w okolice 335, gdzie znajduje się dolna krawędź wstęgi. Przy 335 znajduje się zniesienie o 0,382 10-miesięcznej fali wzrostowej z VIII'01. Argumentem za rozpoczęciem korekty jest również to, że jest ona równa fali rozpoczętej w dnie kryzysu rosyjskiego, tj. w X'98.