Konferencja londyńska - 2 mld dolarów pomocy dla Afganistanu

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 31-01-2006, 20:48

Afganistan otrzyma pomoc w wysokości 2 mld dolarów w ciągu trzech lat - zobowiązali się we wtorek uczestnicy międzynarodowej konferencji w sprawie odbudowy tego kraju, która odbywa się w Londynie.

Afganistan otrzyma pomoc w wysokości 2 mld dolarów w ciągu trzech lat - zobowiązali się we wtorek uczestnicy międzynarodowej konferencji w sprawie odbudowy tego kraju, która odbywa się w Londynie.

    Największe zobowiązania złożyli Amerykanie i Brytyjczycy - odpowiednio 1 mld dolarów i około 455 mln funtów.

    Zdaniem brytyjskiego ministra spraw zagranicznych Jacka Strawa konferencja postawiła przed sobą "cel ambitny, lecz możliwy do osiągnięcia".

    "Nikt nie bagatelizuje licznych problemów, w obliczu których stoi Afganistan. Ich rozwiązanie wymaga długofalowego zaangażowania i inwestycji ze strony rządów i organizacji międzynarodowych" - powiedział Straw dziennikarzom. Dodał, że walka z uprawą narkotyków i handlem nimi w Afganistanie okazała się trudniejsza niż pierwotnie zakładano.

    Prezydent Afganistanu Hamid Karzaj oświadczył,  że jego rząd od obalenia rządów talibów dokonał dużego postępu, ale terroryzm i handel narkotykami nadal są poważnymi zagrożeniami.

    Wykorzenienie upraw opium w ocenie Karzaja jest zadaniem na 10 lat i będzie wymagać podjęcia "zdecydowanych, systematycznych i konsekwentnych wysiłków".

    90 proc. światowych upraw opium, służącego do produkcji heroiny, pochodzi z Afganistanu, a handel narkotykami stanowi 33 proc. gospodarki kraju.

    Karzaj podkreślił, że terroryzm i handel narkotykami są ściśle ze sobą powiązane, ponieważ zyski ze sprzedaży opium finansują działalność terrorystyczną.

    Zadaniem konferencji jest uzgodnienie "Paktu dla Afganistanu", służącego ustabilizowaniu kraju w zakresie bezpieczeństwa, pobudzeniu jego rozwoju społeczno-gospodarczego i ustanowieniu aparatu egzekwowania prawa.

    "Pakt" stawia sobie za cel usunięcie do 2010 roku korupcji, walkę z handlem narkotykami, zmniejszenie nędzy, potrojenie obecnego składu armii afgańskiej, rozbrojenie grup paramilitarnych, wzmocnienie ochrony praw człowieka.

    Obecny na konferencji polski minister spraw zagranicznych Stefan Meller przedstawił w krótkim przemówieniu plany zaangażowania Polski w Afganistanie i pomocy temu krajowi. W 2007 roku międzynarodowy korpus ze Szczecina ma objąć dowództwo Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa (ISAF) w Afganistanie.

    Minister w rozmowie z PAP poinformował, że Polska nie złoży żadnych konkretnych zobowiązań w sprawie zwiększenia swego około stuosobowego kontyngentu wojskowego, ale nie wyklucza, iż żołnierzy może być więcej.

    Meller podkreślił, że udział polskich żołnierzy w działaniach bojowych nie wchodzi w grę. Nie wykluczył jednak, by do Afganistanu przeszła część polskich żołnierzy wycofywanych z Iraku.

    Na marginesie konferencji minister Meller spotkał się z ministrem spraw zagranicznych Afganistanu Abdullahem Abdullahem, z którym omówił m.in. odtworzenie polskiej obecności dyplomatycznej w Kabulu.

    Tymczasem rosyjski wiceminister finansów Siergiej Storczak zapowiedział, że jego rząd umorzy zadłużenie Afganistanu wobec Rosji, sięgające jeszcze czasów ZSRR, na sumę 10 mld dolarów.

    Otwierający konferencję premier Wielkiej Brytanii Tony Blair przyznał, że liczący około 3,3 tys. żołnierzy brytyjskikontyngent, który zostanie skierowany do prowincji Helmand w południowym Afganistanie do połowy 2006 roku, czeka trudna i niebezpieczna misja, ale go to nie zniechęca. "W Afganistanie toczy się walka o wolność, umiarkowanie i demokrację" - podkreślił.

    Konferencja kończy się w środę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane