Konflikt na Bliskim Wschodzie uderza w Wall Street

Alicja Skiba
opublikowano: 2023-10-09 17:23

Amerykańskie akcje tanieją w poniedziałek, ponieważ inwestorzy obawiają się skutków konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

S&P 500 spadało ok. dwóch godzin po otwarciu poniedziałkowej sesji o 0,3 proc., z kolei Dow Jones Industrial Average o 0,1 proc. Technologiczny Nasdaq Composite tracił 0,8 proc.

Na S&P 500 największe straty odnotowały dobra dyskrecjonalne (-1,7 proc.), technologie (-1 proc.) oraz dobra użytku codziennego (-0,8 proc.). Najbardziej zyskiwały z kolei energia (3,8 proc.), przemysł (0,5 proc.) i nieruchomości (0,4 proc.).

W sobotę bojownicy z palestyńskiego ugrupowania Hamas przeprowadzili zmasowany atak na Izrael, co skłoniło rząd izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu do wypowiedzenia wojny. Rynki obawiają się, że kolejny konflikt na szeroką skalę - wraz z inwazją Rosji na Ukrainę - może poważnie odbić się na geopolityce oraz globalnej gospodarce.

Pod szczególnym wpływem sytuacji na Bliskim Wschodzie znalazła się ropa naftowa, której ceny znacznie wzrosły w poniedziałek. Ok. 17:15 czasu polskiego ropa Brent z grudniowych kontraktów drożała o 3,5 proc. do 88 USD za baryłkę. Cena amerykańskiej WTI z dostaw na listopad rosła również o 3,5 proc., do 86,36 USD za baryłkę,

Trwały wzrost cen ropy naftowej może zwiększyć presję inflacyjną, która już teraz sprawia, że inwestorzy szykują się na potencjalną kolejną podwyżkę stóp procentowych przez Rezerwę Federalną. Koszty pożyczek prawdopodobnie pozostaną na wyższym poziomie przez dłuższy czas.

Jednocześnie wzrost rentowności amerykańskich obligacji skarbowych, który w zeszłym tygodniu osiągnął 16-letnie maksima, może być argumentem przemawiającym za wstrzymaniem podwyżek stóp procentowych. Handel obligacjami był zamknięty w poniedziałek z powodu święta w USA, Dnia Kolumba.