Konflikt nie pomaga Stomilowi Olsztyn
W ciągu ostatnich kilku sesji miały miejsce transakcje pakietowe na akcjach Stomilu Olsztyn. To sygnał, że wkrótce może dojść do poważniejszych zmian w strukturze akcjonariatu olsztyńskiej spółki.
Stomil Olsztyn to jedna z dwóch największych polskich firm oponiarskich. W grudniu 1995 roku Skarb Państwa sprzedał 52,12 proc. akcji Stomilu Olsztyn francuskiemu koncernowi Michelin, który zapłacił wówczas 19,75 zł za jedną akcję. Francuzi zobowiązali się zainwestować w olsztyńską spółkę 150 mln USD w ciągu 4 lat, a także zadeklarowali gotowość udostępnienia know-how. W lutym 2000 roku Michelin zwiększył swój udział do 54,24 proc., a w maju tego roku do 59,21 proc. Francuski koncern stanowczo w ostatnich miesiącach podkreślał, że nie zamierza skupować akcji Stomilu w wezwaniu i nie będzie próbował w najbliższym czasie wycofywać polskiej spółki z giełdy.
Obecnie ponad 90 proc. przychodów Stomil Olsztyn generuje ze sprzedaży ogumienia i półfabrykatów do produkcji ogumienia. Od dwóch lat większą część produktów spółka sprzedaje na eksport (w 2000 roku udział eksportu w sprzedaży stanowił 60 proc.). W ub.r. mieliśmy do czynienia z dynamicznym wzrostem sprzedaży eksportowej przy jednoczesnej stabilizacji na rynku krajowym. Prawdopodobnie również w 2001 roku największy wpływ na przychody będzie miała sprzedaż eksportowa. Jest ona niemal w całości realizowana przez sieć dystrybucji koncernu Michelin. W związku z tym w 2000 roku Stomil poniósł różnego rodzaju łączne opłaty na rzecz Michelina wynoszące 60,7 mln zł.
W rachunku wyników spółki potężną pozycję stanowią koszty finansowe, wynikające z konieczności obsługi zadłużenia. Przychody finansowe, na które składają się przede wszystkim dodatnie różnice kursowe, nie rekompensują nawet w połowie wysokich kosztów finansowych, co powodowało, że ujemne saldo operacji finansowych w ub.r. sięgnęło 58 mln zł. Pierwszy kwartał 2001 roku przyniósł wzrost poziomu sprzedaży (9,3 proc.), przy kontynuacji niekorzystnego zjawiska szybszego wzrostu kosztów sprzedanych produktów, towarów i materiałów (11,3 proc.). Było to bezpośrednią przyczyną niemal zerowej dynamiki zysku operacyjnego oraz spadku zysku netto w pierwszym kwartale tego roku. Zysk netto spółki w 2001 roku nie będzie wyższy od ubiegłorocznego, co przyznaje sam zarząd Stomilu.
Przed rokiem rozpoczął się konflikt między francuskim koncernem Michelin a grupą akcjonariuszy mniejszościowych, reprezentowaną przez instytucje finansowe (fundusze inwestycyjne DWS, Pioneer, Union Investment oraz fundusze emerytalne PZU, AIG, Dom) dysponujące w sumie około 25-proc. pakietem akcji. Akcjonariusze mniejszościowi zarzucają Michelinowi utrudnianie dostępu do informacji oraz świadome zaniżanie zysków spółki. Akcjonariuszom tym udało się wprawdzie wprowadzić swojego reprezentanta do RN, ale nie udostępniano mu żądanych informacji. Na wniosek akcjonariuszy mniejszościowych w marcu NWZA Stomilu podjęło uchwałę w sprawie powołania biegłego rewidenta do spraw szczególnych. Z rekomendacji Michelina firma Arthur Andersen wykonała takie badanie, jednak audytor jednoznacznie nie odpowiedział na pytanie, czy francuski koncern stosuje w Stomilu praktykę cen transferowych, aby wyprowadzić zyski ze spółki. Ponadto raport firmy Arthur Andersen nie jest brany pod uwagę przez akcjonariuszy mniejszościowych, ponieważ firma ta jest związana ze Stomilem jako biegły rewident badający sprawozdania finansowe spółki.
Na wniosek akcjonariuszy mniejszościowych sąd zawiesił wykonywanie uchwały NWZA w sprawie audytu specjalnego. Negatywnie odniosła się do tego również KPWiG. Akcjonariusze mniejszościowi proponowali powołanie niezależnego biegłego rewidenta do spraw szczególnych, na co z kolei nie zgadza się Stomil Olsztyn. Oprócz akcjonariuszy mniejszościowych zastrzeżenia do działalności spółki ma również sąd i KPWiG. Ponadto w opozycji wobec zarządu Stomilu staje również pasywny dotąd Skarb Państwa, posiadający około 5 proc. akcji spółki. W tej sytuacji Stomil zmuszony był do podjęcia kroków w celu rozwiązania konfliktu.
Pod koniec maja Michelin podał do wiadomości, iż chciałby odkupić akcje od pozostałych akcjonariuszy. Co ciekawe, w raporcie bieżącym Stomilu było wyraźnie napisane, że jest to działanie nie mające nic wspólnego z ogłoszeniem publicznego wezwania. Do tej pory akcjonariusze mniejszościowi nie zgłosili oficjalnie chęci do pozbywania się walorów, a propozycja Michelina została potraktowana jedynie jako próba rozbicia koalicji akcjonariuszy. Z pewnością dużą rolę odgrywa również fakt, iż Francuzi nie podali ceny (przynajmniej oficjalnie), po której chcieliby odkupić walory. W tym właśnie kontekście propozycja ta robi wrażenie mało konkretnej. Wydaje się jednak, iż w momencie zaoferowania przez Michelina ceny odkupu akcji przekraczającej 30 zł istnieje duże prawdopodobieństwo pozbycia się akcji przez grupę mniejszościowych akcjonariuszy.
Ostatnie dni przyniosły cztery transakcje pakietowe, w których właściciela zmieniło łącznie 277 tys. akcji Stomilu. Wszystkie transakcje zostały przeprowadzone po 24,5 zł, co może sugerować, że Michelin odnosi pierwsze sukcesy w rozbijaniu będącej z nim w konflikcie koalicji akcjonariuszy mniejszościowych i ma szanse na odkupienie akcji Stomilu po cenie, która nie będzie istotnie wyższa od obecnego kursu giełdowego.