Józef Oleksy, szef sejmowej Komisji Europejskiej, ocenia, że podtrzymanie przez Komisję Europejską jej propozycji w sprawie dopłat dla rolników z państw kandydujących do UE jest sygnałem, że tego stanowiska może nie dać się zmienić. KE deklaruje, że nowe państwa członkowskie UE w pierwszym roku po wejściu do Unii otrzymają 25 proc. rolniczych dopłat bezpośrednich.
— To znacząco za mało, by w ogóle zapewnić polskiemu rolnictwu warunki konkurencyjności — twierdzi z kolei Roman Giertych (LPR).
Uważa, że szybko po wejściu do Unii duża część najlepszych polskich gospodarstw stanie na krawędzi bankructwa, bo nie będzie w stanie wytrzymać konkurencji z rolnikami ze „starych” krajów UE.