Koniec hazardowych rekordów

Dawid Tokarz
opublikowano: 06-01-2010, 00:00

Rynek hazardu w 2009 r. sięgnął 20 mld zł. Teraz będzie już tylko się kurczył.

Na gry wydaliśmy dwa razy więcej niż na wódkę

Rynek hazardu w 2009 r. sięgnął 20 mld zł. Teraz będzie już tylko się kurczył.

Rewolucja hazardowa przygotowana przez rząd Donalda Tuska zakłada, że w ciągu sześciu lat większa część rynku zostanie zdelegalizowana. Jak się okazuje — będzie co delegalizować. Z szacunków "PB" wynika, że w zakończonym właśnie roku Polacy na hazard wydali rekordowe 20 mld zł. To dwa razy więcej niż ubiegłoroczne wydatki na wódkę i dziesięć razy więcej niż suma ubiegłorocznych wpłat do wszystkich TFI.

Z naszych szacunków wynika, że rynek gier i zakładów w 2009 r. wzrósł o około 16 proc. To wynik o wiele gorszy niż w latach 2006-08, kiedy wydatki Polaków na hazard rosły o ponad 40 proc. rocznie. Dynamika spadła, bo branżę, jako jedną z ostatnich, dosięgnął kryzys. Najmocniej odczuł go państwowy Totalizator Sportowy, na którego gry i loterie wyłożyliśmy o ponad 5 proc. mniej niż w 2008 r. W kasynach, salonach gier i u bukmacherów zostawiliśmy mniej więcej tyle samo, ile rok wcześniej. A tylko lider rynku — sektor automatów o niskich wygranych (AoNW) — nie pogrążył się w stagnacji.

Łabędzi śpiew

Do popularnych jednorękich bandytów w 2009 r. Polacy wrzucili aż 11,3 mld zł, o prawie 1/3 więcej niż rok wcześniej (8,6 mld zł). Dynamika była znacznie niższa niż w dwóch ubiegłych latach, kiedy wydatki Polaków na AoNW rosły o 104 proc. (w 2007 r.) i 75 proc. (w 2008 r.). Liczba maszyn ustawianych w barach, pubach, sklepach czy na stacjach benzynowych znów jednak wzrosła o około 10 tys. i przekroczyła 56 tys. To jednak koniec prosperity.

— Już od 1 stycznia 2010 r. zawiesiliśmy działalność ponad 26 tys. automatów. Po zmianach w prawie po prostu nie opłaca się ich utrzymywać — mówi Stanisław Matuszewski, prezes izby zrzeszającej operatorów AoNW.

Nie wyklucza, że automaciarze będą musieli wycofywać z rynku kolejne maszyny. Zmiany w prawie hazardowym, przygotowane przez rząd Donalda Tuska, wprowadziły bowiem nie tylko stopniową delegalizację AoNW, ale też drastyczną podwyżkę podatków: ze 180 EUR (około 720 zł) do 2000 zł miesięcznie za każdy automat.

Zwijanie żagli

Podwyżka podatków (z 45 do 50 proc. od dochodu) dotknęła też salony gier i kasyna. Te pierwsze jeszcze w 2008 r. były drugim, po AoNW, beneficjentem prosperity na rynku hazardu, a ich łączne przychody wzrosły o ponad 40 proc: z 2,07 do 2,91 mld zł. W 2009 r. wzrost był symboliczny: do 3 mld zł, a jego motorem — nowe placówki. Już przy starej stawce podatku ponad 50 salonów przynosiło straty. I to one właśnie zapewne zostaną zamknięte w tym roku w pierwszej kolejności.

Bieżący rok przynieść też może likwidację kilku z 26 działających kasyn. Już w październiku 2009 r. giełdowy Olympic Entertainment Group został zmuszony do zamknięcia, po zaledwie roku funkcjonowania, nierentownej placówki w Kielcach. Z naszych szacunków wynika, że mimo to w całym 2009 r. Polacy zostawili w kasynach około 1,4 mld zł, czyli prawie 4 proc. więcej niż rok wcześniej.

Lotto słabo lata

Nieco gorzej wypadły firmy bukmacherskie organizujące głównie zakłady sportowe. Ich przychody pozostały na poziomie zbliżonym do 2008 r.: prawie 0,9 mld zł. A rentowność wciąż krążyła wokół zera. Mimo to także im nowa ustawa hazardowa podniosła podatki: z 10 do 12 proc. od obrotu.

— To duży kłopot. Szansę na odbicie się widzimy w zapowiadanej przez rząd nowelizacji, która ma umożliwić sprzedaż zakładów w internecie. Tyle że o niej na razie cicho — mówi Zdzisław Kostrubała, prezes Start-Typ-Sport.

W 2009 r. najgorzej wypadł Totalizator Sportowy (TS). Z naszych informacji wynika, że na gry i loterie państwowego giganta Polacy wydali niecałe 3,3 mld zł, czyli ponad 5 proc. mniej niż w 2008 r. Rezultat? Udział TS w hazardowym rynku spadł rekordowo nisko: do zaledwie 16,5 proc.

Dawid

Tokarz

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy