Koniec pracy dla fiskusa i ZUS

JK
opublikowano: 2005-06-23 00:00

22 czerwca był w tym roku tzw. dniem wolności podatkowej — wyliczyło Centrum im. Adama Smitha. Oznacza to, że od 1 stycznia 2005 r. do wczoraj polscy podatnicy pracowali wyłącznie na opłacenie różnego rodzaju podatków i składek ZUS. Dopiero od dziś zarabiają dla siebie. W ubiegłym roku dzień wolności podatkowej wypadł 24 czerwca, w 2003 r. — 28 czerwca. Poprawiło się? Zdaniem ekspertów centrum, nie — 2005 r. jest kolejnym straconym rokiem, w którym nie uda się dokonać korekty systemu fiskalnego.

Najwięcej pieniędzy pochłaniają opodatkowanie pracy, przedsiębiorczości i świadczeń społecznych — to aż 41 proc. łącznych obciążeń. Kolejne miejsca zajmują: VAT (19 proc.), akcyza (11 proc.) i CIT (5 proc.).